Bloog Wirtualna Polska
Są 1 124 792 bloogi | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Koniec jednego, początek drugiego

sobota, 09 czerwca 2012 9:29

 

 

Zapraszam na www.kuchnianaparterze.blox.pl

 



Podziel się
oceń
1
16

komentarze (7) | dodaj komentarz

Cukiniowe ciasto

sobota, 03 września 2011 19:31

 

Ciepło piekarnika, jak wymarzony kominek;), rozgrzało mieszkanie wychłodzone wrześniowym chłodem. Zapach słodkości odwrócił moją uwagę od rubryczek, namówił na puszysty kawałek ciasta, wypełnił chwilę wpisem:)

 

 

Przepis pochodzi z bardzo sympatycznego blogu "brulion z przepisami". Ciasto piekę już od roku, od zeszłego cukiniowego sezonu. Polecam tak gorrrąco, jak ten kawałek, który trzymam w rękach:)

składniki na dwie mniejsze keksówki:

3 jajka, 2 szklanki cukru, 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii, 2 szklanki startej cukinii, 1 szklanka oleju, 2 i 1/2 szklanki mąki, 1 łyżeczka sody oczyszczonej, szczypta soli, garść orzechów włoskich grubo pokrojonych


   Piekarnik rozgrzać do 180 stopni C. Jajka wbić do dużej miski, dodać szczyptę soli i ubijać przez kilka minut do powstania kremowej piany, po czym stopniowo dodawać cukier i ekstrakt z wanilii. Wmieszać cukinię i stopniowo dodawany olej, a na końcu mąkę, sodę i orzechy. Ciasto przelać do keksówek wysmarowanych tłuszczem i obsypanych bułką tartą. Wstawić je do rozgrzanego piekarnika, piec ok. godziny - patyczek po wyjęciu powinien być suchy. Po upieczeniu wyjąć z foremek.


Podziel się
oceń
2
15
Tagi: cukinia

komentarze (24) | dodaj komentarz

Red Velvet Cake

środa, 24 sierpnia 2011 19:30

 

Poniżej amerykańskie ciasto charakteryzujące się czerwonym kolorem pochodzącym od barwnika spożywczego. Ciasto nazywa się Red Velvet Cake i specjalnie dla niego obejrzałam "Stalowe magnolie", bo według wikipedii ma w tym filmie swój epizod.

 

Skąd pomysł? Chciałam zrobić przyjemność amerykańskiej znajomej i jej przyjaciółce zwiedzającej Polskę. I chyba zrobiłam:) bo sfotografowały ciasto na pamiątkę;).

   Przepis klasyczny, wybrany spośród dziesiątek umieszczonych na blogach i stronach, z klasycznym kremem serkowo - śmietankowym. Ciasto wilgotniejsze i cięższe niż biszkopt, choć w strukturze do niego podobne.

 

 

 

  A tu źródło: http://www.joyofbaking.com/RedVelvetCake.html

  Pani ładnie pokazuje na filmiku wszystkie etapy pracy przy cieście. Jedną rzeczą, jaką zmieniłam po pierwszej próbie, to zmniejszenie ilości kakao do 1 płaskiej łyżki, bo inaczej ciasto robi się buro - brązowe zamiast czerwone.

 

składniki:

ciasto: 2 szklanki mąki tortowej, 1/2  łyżeczki soli, 1 płaska łyżka kakao, 120 g miękkiego masła, 1 szklanka cukru, 2 duże jajka, 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii, 1 szklanka maślanki, 2-3 łyżki czerwonego barwnika spożywczego, 1 łyżeczka octu, 1 łyżeczka sody oczyszczonej,

 

krem: 227 g serka śmietankowego bardzo drobno zmielonego (takiego jak do sernika), 227 serka Mascarpone, 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii, pół szklanki cukru pudru, 3/4 szklanki bardzo zimnej słodkiej śmietany 36 %

 

Rozgrzać piekarnik do 175 stopni C. Masłem wysmarować tortownicę o średnicy 23 cm.

W małej misce wymieszać ze sobą mąkę, kakao i sól. W dużej misce utrzeć masło z cukrem (powstaną ziarniste grudki) i dodać po jednym jajku, po każdym dobrze ucierając maślaną masę. Następnie wmieszać ekstrakt waniliowy.

W innej miseczce wymieszać dokładnie maślankę z barwnikiem i powoli na przemian z mąką dodawać do maślanego kremu.

 

Na koniec w kolejnej małej miseczce bądź w szklance wymieszać ocet z sodą i bardzo spieniony wlać do ciasta. Dokładnie wymieszać je łyżką. Od razu przełożyć do dwóch tortownic, dzieląc ciasto na dwie równe części. Wsunąć do rozgrzanego piekarnika i piec 25 - 30 minut.

 

Jeśli nie ma się dwóch tortownic: Podzielić ciasto na dwie części, tylko do jednej dolać ocet wymieszany z sodą, następnie przelać tę partię ciasta do tortownicy i upiec tak, jak powyżej. Po upieczeniu odczekać chwilkę, wyjąć z formy, dodać do drugiej części ciasta ocet z sodą, przełożyć do formy i upiec tak samo jak pierwszą część.

 

Po wystygnięciu ciasta, skroić lekko górę - dzięki czemu wyrówna się placek i otrzyma się sporo czerwonych wiórek do dekoracji. I zrobić krem: w misce rozmiksować obydwa rodzaje serków, dodać stopniowo cukier puder a na koniec wlewać po trochu ciągle miksując bardzo zimną słodką śmietankę, która nada kremowi objętości i puszystości.

Czewone blaty przełożyć kremem, udekorować nim i okruszkami czerwonego ciasta. Wstawić do lodówki na 2-3 godziny, można na całą noc.

 


 

 


Podziel się
oceń
2
15

komentarze (5) | dodaj komentarz

Sernik kawowo - czekoladowy

niedziela, 21 sierpnia 2011 23:00

 

 Pyszny, niesamowicie syty i ... do lekkiej przeróbki. Ale na pierwszy rzut proponuję zrobić tak jak jest opisane, żeby wiedzieć, co ewentualnie można by zmienić. Na razie - jedno z najlepszych ciast, jakie zrobiłam. Smak warstwy serowej nie do zapomnienia:)

 

 

Jakiś czas temu znalazłam świetny chyba amerykański blog Smitten Kichen, z którego wypróbowałam już kilka przepisów. Są ciekawe, czasem wystarczy coś w nich lekko poprawić, choć naprawdę niewiele, by były jeszcze lepsze niż są.

   Na podanym blogu znajdziecie oryginalny przepis, a ja podaję tak, jak piekłam (kolejnym razem masło dodam niestopione w większej ilości):

 

 

składniki:

ciasteczkowy spód: (tu właśnie można zmniejszyć ilość składników, bo spód wychodzi dosyć grubaśny) 400 g herbatników maślanych (nie mogłam znaleźć czekoladowych, ale kolejnym razem można spróbować z oblanymi czekoladą), 1 łyżka kakao, 55 g czekolady gorzkiej wymieszanej z mleczną (w takich proporcjach jakich się chce, można dać tylko gorzką lub tylko mleczną), duża szczypta gałki muszkatołowej, 50 g masła

krem czekoladowy do nadzienia i ozdoby: 1 i 1/2 szklanki śmietanki 36 %, 550 g czekolady (znowuż jakiej się podoba, ale już wiem, że lepiej dać gorzką), 1/3 szklanki likieru kawowego (ma być coś w rodzaju likieru Kahlua - czystego wódkowego likieru bez dodatku śmietany - jest drogi, ale znalazłam o wiele tańszy) (likieru też dam troszkę więcej)

masa serowa: 1 kg sera na sernik (ten z kubełka wypróbowanej przez was firmy), 1 szklanka cukru, 1 i 1/2 łyżki mąki, 1 i 1/2 łyżki wódki, 1 i 1/2 łyżki kawy rozpuszczalnej, 1 i 1/2 łyżki kawy ziarnistej, 2 łyżeczki ekstraktu z wanilii lub 1 łyżeczka waniliowej pasty, 1 i 1/2 łyżki melasy (baaardzo ciemnego, lepkiego cukru), 3 duże jajka

kwaskowata śmietankowa polewa: 1 i 1/2 szklanki kwaśnej śmietany, 1/3 szklanki cukru, 2 łyżeczki ekstraktu z wanilii lub 1 łyżeczka pasty z wanilii,


   Zacząć od przygotowania spodu: ciastka pokruszyć (najlepiej od razu robotem, bo ręcznie tak równiutko drobniutko nie wyjdzie), wymieszać z kakaem, grubo posiekaną czekoladą, gałką muszkatołową i stopionym gorącym masłem. Wyłożyć nimi dużą tortownicę (25-28 cm średnicy) i dłońmi w włożonymi w foliowe woreczki ugnieść spód i uformować boki na całą wysokość tortownicy (da się).

   Teraz czekoladowe wypełnienie: słodką śmietankę przełożyć do rondla i podgrzać tak, by była gorąca, dodać połamaną czekoladę, delikatnie rozpuścić ją w śmietance, wymieszać z likierem kawowym i połowę czekoladowej masy przełożyć na dno tortownicy z ciasteczkowym spodem. Odstawić do lodówki na 30 minut. Resztę odstawić w temperaturze pokojowej.

   Pod koniec chłodzenia się czekoladowego kremu przygotować serową masę: piekarnik nastawić na 170 stopni C, w małej miseczce wymieszać wódkę z kawą rozpuszczalną, ziarnistą, melasą i wanilią; ser przełożyć do dużej miski, wymieszać dobrze z cukrem, wsypać mąkę i dodać stopniowa gęstą masę kawową, dokładnie wymieszać, po czym wbić jajka po każdym dobrze miksując.

   Wyjąć z lodówki schłodzoną tortownicę, wlać do niej masę serową, wstawić do rozgrzanego piekarnika i piec ok. 1 godziny. Brzegi będą twardsze niż środek, który będzie lekko się trząsł. Wyjąć sernik, ale nie wyłączać piekarnika. Ciasto chłodzić przez 15 minut, po czym wymieszać w misce kwaśną śmietanę, cukier i wanilię i wylać to równomiernie na serową warstwę. Włożyć do gorącego piekarnika i piec ciasto jeszcze 20 minut.

   Kiedy warstwa śmietanowa się zetnie, wyjąć sernik, ostudzić i włożyć do lodówki na przynajmniej 3 godziny. Bardzo dobry jest po całonocnym chłodzeniu. Następnie wyjąć z lodówki i udekorować pozostawioną wcześniej czekoladową masą. Można znowu schłodzić, bo naprawdę jest o wiele lepszy, jak podaje się go bardzo zimny (lepiej kroi się masa serowa).

 

             

 

 


Podziel się
oceń
3
23

komentarze (12) | dodaj komentarz

Crostata, czyli kruche ciasto z owocami

środa, 20 lipca 2011 21:58

 

  Pysznie wilgotna, owocowa z kawałkiem kruchutkiego ciasta. 

 

Na czym polega inność owej crostaty od innych tart? Otóż na bardzo ciekawym sposobie zawinięcia kruchego ciasta, do czego niepotrzebna jest żadna forma, wystarczy tylko standardowa blaszka dodawana do każdego piekarnika.

 

 

 

Kruche ciasto przygotowałam na podstawie poprzedniego przepisu, bo ma świetną strukturę i smak, ale jeśli ktoś ma lepszy pomysł na kruchy spód, nic nie stoi na przeszkodzie, by go tutaj wykorzystać.

składniki:

125 miękkiego masła, 3 łyżki zwykłego cukru, 1 jajko, 200 g (półtorej szklanki) mąki pszennej + mąka do podsypania, szczypta soli

20-25 dag truskawek lub malin, 20 - 25 dag borówek amerykańskich, 1 obrana i pokrojona na plastry brzoskwinia, 2 łyżki cukru, sok wyciśnięty z ćwiartki cytryny, 2 łyżki mąki ziemniaczanej

1 jajko do posmarowania ciasta

Zacząć od przygotowania ciasta:
masło zmiksować w misce z cukrem, jajko rozbić w miseczce i stopniowo dodać do maślanej masy, za każdym razem miksując wszystko przez chwilkę na najwyższych obrotach, na koniec wsypać szczyptę soli i przesiać mąkę. Odłożyć niepotrzebny już mikser i rękami połączyć składniki w jednolite ciasto, jeśli jeszcze nie ma mocno zwartej struktury dodać 1-2 łyżki mąki, przełożyć na blat i kilka razy zagnieść, po czym włożyć do worka foliowego, lekko rozpłaszczyć, by zrobił się gruby placuszek i chłodzić w lodówce przez godzinę. 

Owoce przełożyć do miski, wsypać cukier i mąkę, wlać sok z cytryny, delikatnie wymieszać.

Ciasto wyjąć z lodówki na podsypany mąką blat, oprószyć je mąką, rozwałkować na cienki placek (nie zwracając uwagi na postrzępione brzegi), zawinąć na wałek i przenieść na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia. Na środek ciasta położyć kupkę owoców i poskładać jego brzegi do środka bez zbytniej staranności - ważne jest to, by zawijając zwracać uwagę na brak dziur w zagięciach, by sok z owoców nie wypłynął tak bardzo na zewnątrz. Rozbić jajko i posmarować nim samo ciasto, posypać 2 łyżkami cukru i wstawić do piekarnika nagrzanego do 190 -195 stopni. Piec 35 minut.

 

 



Podziel się
oceń
1
15

komentarze (6) | dodaj komentarz

Migdałowa tarta z truskawkami

wtorek, 05 lipca 2011 22:31

Tarta pochodzi z książki o deserach, wydanej przez rewelacyjną szkołę kulinarną Le Cordon Bleu i można robić ją z brzoskwiniami, gruszkami, śliwkami i rabarbarem, a w moim wydaniu okazało się, że również z truskawkami. :)

 

 

Czym się charakteryzuje? Bardzo dobrym kruchym spodem (bardzo dobrym) i migdałowym ciastowym wypełnieniem z kawałkami owoców. Można ją zjeść na ciepło i na zimno. Łatwa do zrobienia z prostymi składnikami bez skomplikowanych czynności.

 

 

składniki:
kruche ciasto na spód: 125 miękkiego ( to znaczy wyjętego wcześniej z lodówki) masła, 3 łyżki zwykłego cukru, 1 jajko, 200 g (półtorej szklanki) mąki pszennej,

ciasto migdałowe: 100 g miękkiego masła, 100 g (pół szklanki) zwykłego cukru, 2 jajka, 100 g zmielonych migdałów (kupiłam te w skórkach i zmieliłam w elektrycznej maszynce do kawy), 1 łyżka mąki pszennej, 2 łyżki startej skórki cytrynowej (jeśli ktoś lubi)

2 łyżki malinowego dżemu lub malinowej konfitury, 400 g truskawek, 2 łyżki płatków migdałowych (pokroiłam po prostu migdały w skórce na plastry - starałam się jak najcieniej:)


Zacząć od przygotowania kruchego ciasta:
Jajko wbić do miseczki i rozbełtać. Masło włożyć do miski, wsypać cukier i utrzeć przez chwilę (prawdopodobnie się zwarzy - ale nie należy się tym przejmować, dodanie jajka przywróci mu odpowiednią konsystencję), po czym stopniowo, cały czas ucierając, dodać rozbełtane jajko, dużą szczyptę soli i przesianą mąkę. Rękami zagnieść ciasto, przenieść na blat i jeszcze chwilkę zagniatać. Włożyć do dużej reklamówki, spłaszczyć na gruby plaster i włożyć do lodówki na 30 minut.

Kiedy kruche ciasto się chłodzi, przygotować truskawki (odszypułkować i umyć), płatki migdałowe, jeśli trzeba je zrobić samemu oraz masę migdałową:
Masło włożyć do miski, wsypać cukier (i wrzucić skórkę z cytryny, jeśli się ją daje) i utrzeć wszystko przez 2-3 minuty (prawdopodobnie masło się zwarzy, ale w ogóle nie zwracamy na to uwagi). Następnie wbić kolejno po jednym jajku, za każdym razem ucierając masę na największych obrotach. Na koniec wmieszać mąkę i zmielone migdały.

Po 30 minutach chłodzenia wyjąć kruche ciasto z lodówki, rozwałkować w reklamówce lub między dwoma kawałkami folii spożywczej na cienki placek i wyłożyć nim formę do tarty - wykorzysta się do tego całe ciasto. Widelcem nakłuć je w kilku miejscach, posmarować malinowym dżemem lub malinową konfiturą, wyłożyć na to masę migdałową, w którą delikatnie powciskać owoce w mniej więcej równych odstępach. Wierzch ciasta posypać pociętymi migdałami lub gotowymi płatkami migdałowymi i wstawić je do lodówki na 30 minut.

Po tym czasie włożyć ciasto do piekarnika rozgrzanego do 180 stopni, piec 10 minut (da to szansę ciastu kruchemu), po czym zmniejszyć temperaturę do 160 stopni i piec kolejne 30-35 minut: wierzch ciasta powinien zbrązowieć.

Jak wykończyć ciasto? Najlepiej je zjeść;), ale książka podaje jeszcze taką propozycję:
w małym garnuszku rozgrzać 2 łyżki brzoskwiniowego dżemu z 3 łyżkami wody, kiedy masa zacznie się gotować, zdjąć ją z ognia i posmarować nią ciasto.
W innej wersji posypać je cukrem pudrem.
A może posypać cukrem pudrem na powierzchnię posmarowaną dżemem? Może ktoś przetłumaczy to na większego pewniaka niż ja;):
"Allow the jam to cool, then sift a light dusting of icing sugar across the top".

 

 

Polecam:)


Podziel się
oceń
1
15

komentarze (2) | dodaj komentarz

Sernik z masłem orzechowym

niedziela, 19 czerwca 2011 13:02

 

 

 składniki:
spód: 200 g ciastek (np. maślanych herbatników), 100 g masła, 50 g czekolady mlecznej, 50 g solonych orzeszków

masa serowa: 500 g sera (z wiaderka lub trzykrotnie zmielonego), 1 łyżka kwaśnej śmietany, 3 jajka, 3 żółtka, 200 g cukru, 2 kopiaste łyżki masła orzechowego

polewa: 250 ml kwaśnej śmietany, 150 g mlecznej czekolady, 4 łyżki brązowego cukru


   Najpierw spód: ciastka mocno pokruszyć, orzeszki rozdrobnić w mikserze (u mnie służy do tego stary elektryczny młynek do kawy) dodać do ciastek, zetrzeć czekoladę, wymieszać dobrze z masłem, przełożyć do tortownicy (tu: 24 cm średnicy) ugnieść dłońmi, wstawić do lodówki.

   W dużej misce umieścić ser, kwaśną śmietanę, jajka, żółtka, cukier i masło orzechowe. Zmiksować przez przez chwilę, by powstałą aksamitna masa. Przelać do tortownicy z ciasteczkowym spodem. Wstawić do piekarnika rozgrzanego do 170 stopni, piec 50 minut.

    Na 10 minut przed określonym czasem pieczenia zabrać się za przygotowanie polewy: do garnka wlać śmietanę, wsypać cukier i dodać połamaną czekoladę. Podgrzewać na małym ogniu, aż czekolada się rozpuści, nie gotować. Ciasto wyjąć z piekarnika, oblać polewą i wstawić na dodatkowe 10 minut.

   Po tym czasie wyłączyć piekarnik, lekko go uchylić i poczekać, aż sernik trochę wystygnie, następnie wyjąć ciasto z piekarnika i poczekać z jedzeniem, aż będzie zimny. Na zimno jest o wiele smaczniejszy niż na ciepło - sprawdziliśmy:)

 

 



Podziel się
oceń
2
16

komentarze (3) | dodaj komentarz

Sos bolognese

sobota, 14 maja 2011 14:27

 

 Bardzo dobry sos pomidorowo - mięsny o zapachu wędzonego boczku i smaku podduszonych warzyw w pomidorowym zawiesistym sosie. Przepis inspirowany jedną z książek J. Olivera.

 

 

składniki:

500 - 600 g mielonego mięsa, 2 puszki pomidorów (1 ma ok. 400 g), 2 łyżeczki koncentratu pomidorowego, 2 plasterki wędzonego boczku, 2 średnie cebule, 2 ząbki czosnku, 2 średnie marchewki, 2 łodygi selera naciowego, oliwa lub olej do smażenia, 2 czubate łyżeczki suszonego oregano, 100 g twradego sera jak parmezan (znalałam w Biedronce 200 g twardego, długo dojrzewającego sera o delikatnym smaku), mały pęczek świeżej bazylii lub natki pietruszki, sól, czarny zmielony pieprz

 

Boczek pokroić w drobną kostkę, przełożyć do dużej, wysokiej patelni lub garnka z grubym dnem, wlać troszkę oleju i wysmażyć wraz z suszonym oregano. Kiedy boczek się smaży pokroić seler, marchewkę i cebulę w drobną kostkę, dodać do boczku i smażyć mieszając, aż cebula się zeszkli, a warzywa trochę zmiękną - ok. 7-10 minut. Następnie włożyć mięso i wszystko razem wymieszać, a potem podsmażać co chwilę mieszając, aż mięso straci wygląd surowego. Wtedy wlać puszki pomidorów, 1 szklankę wody i koncentrat pomidorowy, doprowadzić do wrzenia, doprawić solą i pieprzem i pod przykryciem gotować ok. 50-60 minut na małym gazie, co jakiś czas mieszając.

 

Kiedy sos jest gotowy, ugotować makaron.


Przed podaniem: zetrzeć pół porcji sera do bardzo gorącego sosu, dodać posiekaną bazylię i w razie czego sól i pieprz. Makaron odcedzić, włożyć z powrotem do garnka, wlać pół porcji sosu, przełożyć na talerze, polać resztą sosu, zetrzeć resztę sera.


Nie mając bazylii, posypałam po prostu sos z makaronem grubo pokrojoną natką pietruszki.

 

 

Bardzo smaczne:)

 



Podziel się
oceń
2
15

komentarze (4) | dodaj komentarz

Creme brulee

środa, 13 kwietnia 2011 20:32

... czyli smak twardego karmelu w delikatnym śmietankowym kremie. Coś wspaniałego:) Wart sławy:)

 

          

 

Obeszłam wiele stron w poszukiwaniu przepisu, niemal wszystkie mają ten sam:

500 ml słodkiej, 36% śmietanki, 6 żółtek, 100 g cukru pudru, laska wanilii lub 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii, cukier do karmelizacji

   Piekarnik rozgrzać do 150 stopni. Śmietankę (wraz z przepołowioną laską wanilii i wyskrobanymi z niej ziarenkami) podgrzać w garnku, aż do momentu wrzenia (jeśli śmietana jest bardzo gęsta - należy ją zamieszać od czasu do czasu, bo może się przypalić). W tym czasie żółtka utrzeć delikatnie z cukrem (i ekstraktem z wanilii, jeśli nie mamy laski) na jednolitą konsystencję, by nabrały jaśniejszego koloru i stały się troszkę puszyste, ale nie tak bardzo jak na kogel-mogel. Gorącą śmietankę (wyjąć z niej laskę wanilii) wlewać powoli porcjami do żółtek, nieustannie mieszając, ale nie tak intensywnie, by powstała piana i masa stała się puszysta. Masa troszkę powinna zgęstnieć. Następnie rozlać ją ( warto przez sitko) do 6 kokilek (idealna ilość składników na 6 porcji), umieścić je na blaszce, którą wsunąć do piekarnika na tyle, by można było wlać gorącą wodę do połowy bądź 3/4 wysokości kokilek. W innych wersjach creme brulee piecze się bez wody.
   Piec ok. 35-45 minut, do momentu, kiedy po poruszeniu blachą krem drży jak galaretka, czyli wydaje się, jakby był lekko niedopieczony. Wyjąć, wystudzić, schłodzić, następnie posypać cukrem (białym, jasnobrązowym lub cukrem pudrem) i stopić przy pomocy palnika.

 

1. Można spróbować piec bez wody lub w zmniejszonej temperaturze.

2. Należy pilnować, by krem nie wyrósł, prawdopodobnie wyjdą wtedy grudki z pwodu ścięcia się masy.

Robi się szybko, trzeba tylko nabrać wprawy. Smak jest faktycznie niesamowity. 

 




Podziel się
oceń
0
15

komentarze (1) | dodaj komentarz

Irish Soda Bread - irlandzki chleb na sodzie

niedziela, 10 kwietnia 2011 22:01

 

   I kolejna udana próba z irlandzkim chlebem sodowym. Bardzo dobry pomysł na brak chleba do kolacji, wystarczy tylko 45 minut pieczenia i pół godziny czekania na wystygnięcie owego pysznego pieczywa. Przepis pochodzi z bardzo interesującej strony: Cate`s World Kitchen

 

 

Na trzy bardzo głodne osoby:

2 i 1/2 szklanki mąki pszennej (zrobiłam na tortowej), 3/4 łyżeczki soli, 1 i 1/8 łyżeczki sody oczyszczonej, 1 i 1/4 szklanki maślanki

 

Rozgrzać piekarnik do 175-180 stopni. Do miski wsypać mąkę i wymieszać z solą oraz sodą. Wlać maślankę i szybkimi ruchami wymieszać z mąką, starając się nie zagniatać za mocno ciasta. Mają być grudki, a nie gładkie, elastyczne ciasto. Jeśli ciasto jest za mokre, podsypać troszkę mąki, jeśli za suche, dolać z 1-2 łyżki maślanki. Uformowaną kulę ciasta przełożyć na blat oprószony mąką, zagnieść ze dwa razy formując delikatnie okrągły, gruby bochenek - będzie wyglądało jak jedna duża bułka - przenieść go na blaszkę, wstawić do rozgrzanego piekarnika, piec 45 minut. Po wyjęciu ostudzić.


Bardzo dobre:)

 

 


Podziel się
oceń
1
15

komentarze (3) | dodaj komentarz

Uszy Hamana

piątek, 01 kwietnia 2011 23:00

 

   Uszy Hamana to rodzaj ciastek, pieczonych na żydowskie święto zwane Purim. Poniżej jedna z propozycji stworzona na podstawie tego, co wyczytałam na różnych stronach i blogach. Ciasto bardzo kruche, nadzienie aromatyczne, ciastka smaczne.

 


ciasto:

1,5 szklanki mąki
½ łyżeczki proszku do pieczenia
szczypta soli
125 g masła
1 jajko
½ szklanki cukru
1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
1-2 łyżki kwaśnej śmietany
1 jajko do smarowania


nadzienie:

350 g maku
125 g miodu
2 łyżki brązowego cukru
2-3 łyżki kandyzowanej skórki pomarańczowej
40 g zmielonych migdałów
1 jajko

 

Mak zalać wrzącą wodą i namoczyć na 12 godzin, następnie odcedzić, zmielić dwukrotnie przez maszynkę do mięsa. Do zmielonego maku dodać pozostałe składniki, w tym rozpuszczony miód z cukrem.

Na stolnicę wsypać mąkę, proszek do pieczenia, szczyptę soli. Wkroić masło, wbić jajko, dodać cukier, ekstrakt z wanilii i śmietanę. Grubym nożem posiekać wszystko, po czym zagnieść w kulę jednolitego ciasta. Owinąć ją folią spożywczą lub włożyć do foliowego woreczka i schłodzić w lodówce przez pół godziny.

Po wyjęciu z lodówki rozwałkować na cienki placek, wyciąć kółka szklanką, nałożyć na środek każdego kółka jedną płaską łyżeczkę nadzienia, skleić brzegi ze sobą formułując z ciastko w kształcie trójkąta tak, by środek z nadzieniem był widoczny.

Ciastka posmarować rozbełtanym jajkiem, włożyć do piekarnika nagrzanego do 180 stopni C. Piec ok. 20 minut. Najlepiej smakują, kiedy całkiem wystygną. 

 



Podziel się
oceń
1
15

komentarze (3) | dodaj komentarz

Chleb z oliwkami i czerwoną cebulą

czwartek, 31 marca 2011 19:17

 

Przepis pochodzi z bardzo dobrej książki o greckiej kuchni i według niej jest typowym greckim chlebem. Skórka poezja. Zwłaszcza pół godziny po wyjęciu z piekarnika. Mam nadzieję, że za każdym razem chleb będzie wyglądał tak dobrze jak wczoraj.

 

 

składniki:
2 małe czerwone cebule, 1 łyżki oliwy z oliwek lub oleju, 225 g czarnych lub zielonych oliwek (akurat tyle było w małym słoiku), 800 g mąki pszennej (dałam taką zwykłą do ciasta - typ 500) = właściwie 6 szklanek mąki, 11/2 łyżeczki soli przy zielonych oliwkach lub 2 łyżeczki soli przy czarnych oliwkach, 4 łyżeczki suszonych drożdży, 3 łyżki posiekanej natki pietruszki lub kolendry, a nawet lub mięty, 500 ml ciepłej wody

Cebulę obrać, przekroić na pół i pokroić w cienkie plasterki, przesmażyć na oliwie lub oleju do miękkości. Oliwki grubo pokroić (kroiłam każdą na trzy grubsze plastry), po czym wsypać do dużej miski mąkę, sól, drożdże, posiekaną natkę, dodać oliwki, cebulę i wlać wodę. Wszystko dokładnie wymieszać zagniatając ręką, jeśli ciasto jest za twarde i suche dolać odrobinę wody (choćby ze 2-4 łyżki ciepłej wody). Ciasto zagnieść w zwartą kulę, przenieść na podsypaną mąką stolnicę i zagniatać z 7-10 minut. Następnie dobrze oprószyć mąką miskę, włożyć ciasto, przykryć ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce do momentu, aż podwoi swoją objętość (ok. godziny lub więcej, zależy od temperatury). Kiedy ciasto podrośnie, przełożyć na stolnicę, odgazować je zagniatając ze trzy razy i  do dalszej pracy wybrać któryś ze sposobów:

a) podzielić na dwie części, każdą przełożyć do małej keksówki, (lub całe ciasto do jednej większej), naciąć w kilku miejscach bardzo ostrym nożem,  posmarować olejem, przykryć ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce do wyrośnięcia na 40  - 60 minut;

b) odgazowane ciasto lekko rozgnieść dłonią na kształt prostokąta i złożyć do środka najpierw jeden bok, potem drugi, a na koniec przełożyć go jeszcze raz na pół, uformowany bochenek umieścić w koszyczku do wyrastania, wysłanym lnianą ściereczką podsypaną mąką, przykryć ściereczką i odstawić do wyrośnięcia na 40-60 minut;

c)
odgazowane ciasto lekko rozgnieść dłonią na kształt prostokąta i złożyć do środka najpierw jeden bok, potem drugi, a na koniec przełożyć go jeszcze raz na pół, uformować bochenek, naciąć go bardzo ostrym nożem w kilku miejscach, przełożyć go na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia, przykryć ściereczką i odstawić do wyrośnięcia na 40-60 minut;

   Po ok. 40 minutach:

a) keksówki wstawić do piekarnika nagrzanego do 210 stopni C;

b) ciasto przenieść z koszyczka na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia, naciąć ostrym nożem w kilku miejscach, posmarować olejem, odstawić na 10 minut, po czym wstawić do piekarnika nagrzanego do 210 stopni C;

c) chleb posmarować olejem i wstawić do piekarnika rozgrzanego do 210 stopni C.

   Chleb piec 40-50 minut, aż nabierze pięknego złotego koloru. Po upieczeniu wyjąć z piekarnika i odstawić do wystygnięcia.

   Coś wspaniałego.

 


Podziel się
oceń
1
16

komentarze (4) | dodaj komentarz

Sałatka z mango, ogórkiem i miętą

wtorek, 29 marca 2011 23:15

 W kuchni angielskiej panuje swoista moda na jedzenie zainspirowane azjatyckimi potrawami. W przepisach Nigelli, Rachell Allen czy Jamiego Olivera łatwo zauważyć fascynację nie tylko chińskim wokiem, ale przede wszystkim tajskimi daniami, co w rezultacie daje efekt zeuropeizowanych pomysłów na jedzenie znane Tajom, Chińczykom i Wietnamczykom od wieków. Jednym z takich przykładów jest poniższa sałatka, zainspirowana przepisem pochodzącym z książki J. Olivera. Podobną znalazłam w książce o kuchni wietnamskiej.

 

Sałatka bierze udział w akcji: Z widelcem po Azji.

 

 

 składniki:

1 dojrzałe mango, 1/2 ogórka, 4-6 gałązek świeżej mięty, pół czerwonej cebuli, 1/2 świeżej czerwonej papryczki chili, oliwa z oliwek, sok z 1 i 1/4 limonki, sól morska, świeżo zmielony czarny pieprz,

 

Mango obrać, odkroić duże cząstki od pestki, pokroić na kawałki, wrzucić do miski. Ogórka umyć, przekroić wzdłuż na pół i jeszcze raz na pół i pokroić na takie kawałki jak mango i dorzucić do miski. Dodać drobno posiekaną miętę, oczyszczoną z nasion papryczkę chili i pokrojoną w cienkie plasterki cebulę. Wszystko ze sobą wymieszać, podlać niewielką ilością oliwy z oliwek, sokiem z limonki, doprawić odrobiną soli i pieprzu.

 

 Zamiast soli i pieprzu można doprawić sosem rybnym, cukrem brązowym, olejem arachidowym, dodać kiełków sojowych zamiast ogórka.

 


Podziel się
oceń
3
16

komentarze (5) | dodaj komentarz

Zupa (pachnąca imbirem, kolendrą, czosnkiem, warzywami i dobrym bulionem) syczuańska z warzywami

wtorek, 29 marca 2011 16:14

 

Ugotowałam własną zupę ramen - zażartowałam do Czeńka, zanurzającego łyżkę w ciemnym bulionie, pełnym chrupkich warzyw. Pyszne. Odpowiedział Czeniek i zajęliśmy się jedzeniem.

 

Zupa bierze udział w akcji Ireny i Andrzeja Gumko: Z widelcem po Azji.

 

 

 Dla trzech osób wystarczy:

2 ząbki czosnku, 1 łyżeczka zmielonej kolendry (są w marketach i to nawet kilku firm produkujących przyprawy - kupuję paczkę ziaren kolendry i mielę w elektrycznym młynku do kawy), szczypta czarnego pieprzu, kawałeczek świeżego imbiru (ok. 2 cm), 1 łyżeczka oleju sezamowego, 1 łyżeczka sosu sojowego jasnego, niecała łyżeczka sosu sojowego ciemnego, 3/4 paczki warzyw - tzw. mieszanki chińskiej, kilka gałązek natki pietruszki lub kolendry, 3-4 łyżki kiełków rzodkiewki (znaleźliśmy w sklepie), 2 kostki bulionu wołowego bądź 3 szklanki swojego rosołu - mocnego, bardzo esencjonalnego,

Do garnka z rozgrzanym olejem sezamowym dodać kolendrę, czarny pieprz, starty na drobnej tarce czosnek i imbir. Przez chwilkę podgrzewać przyprawy, aż wydzielą swoje aromaty, po czym zalać 3 szklankami gorącej wody wymieszane w kostkami bulionu lub 3 szklanki rosołu. Zupę zagotować, następnie dodać sosy sojowe i warzywa. Kiedy się zagotują, zupa jest już gotowa. Rozlać ją do miseczek, posypać posiekaną natką pietruszki lub kolendry, dołożyć po łyżce kiełków.

   Zamiast kiełków z rzodkiewki dodajemy zazwyczaj kiełki fasoli z puszki lub słoiczka, wrzucam je wtedy na chwilę do garnka z gorącą zupą. Akurat nie miałam dzisiaj mięsa, które zastąpiłam warzywami. Jeśli chce się zjeść zupę z mięskiem, trzeba po prostu pokroić w poprzek połówkę piersi z kurczaka na bardzo cieniutkie plasterki i wrzucić je go wrzącej zupy, gotować ok. 5-8 minut. I rozlać do talerzy.
Ilość wariacji tej zupy jest pewnie nieograniczona. Jedliśmy ją z pierożkami won ton, kołdunami, plasterkami wołowiny, posypaną natką i szczypiorkiem. Najczęściej z dodatkiem makaronu - normalnego, polskiego, pszennego, ale też z tym szybkim chińskim i japońskim zwanym udon.


 


Podziel się
oceń
0
17

komentarze (1) | dodaj komentarz

Makaron z kremowym sosem z wędzonego boczku i zielonego groszku

sobota, 12 marca 2011 23:00

Makaron muszelki z kremowym sosem z wędzonego boczku i zielonego groszku
- bardzo dobry sos, niekoniecznie z taką ilością zielonego groszku.

inspiracja: J. Oliver pt. "Każdy może gotować"


składniki:
7 - 10 cieniutkich plasterków wędzonego boczku lub szynki typu westfalskiej,
pęczek natki pietruszki
sól i świeżo zmielony czarny pieprz
3-4 łyżki oleju
kawałek masła
2 czubate łyżki kwaśnej śmietany
ok. 200 g makaronu muszelki
ok. 200 g mrożonego lub świeżego zielonego groszku
pół cytryny

   Makaron ugotować. Przecedzić na durszlaku, zostawiając troszkę wody z gotowania muszelek. Na dużą, głęboką patelnię wlać olej, wrzucić masło i położyć boczek (lub szynkę westfalską)pokrojony w cienkie paseczki, doprawić pieprzem. Podsmażyć go, aż zrobi się chrupki, dodać groszek, chwilkę potrzymać na gazie, pomieszać, dodać śmietanę i posiekaną natkę (u J. Oliviera mięta). Chwilkę poddusić, dodać makaron, doprawić solą i pieprzem, podlać 2-3 łyżkami wody, w której gotowały się muszelki, wcisnąć sok z połówki cytryny, jeszcze chwilkę poddusić, wyłożyć na talerze, posypać natką. 


W oryginalnym przepisie na koniec dodaje się 150 g parmezanu i czeka, by połączył się z resztą. U nas niekoniecznie;)




Podziel się
oceń
2
14

komentarze (3) | dodaj komentarz

sobota, 25 października 2014

Licznik odwiedzin:  678 507  

O moim bloogu

Przyjemnie jest popatrzeć, jak ktoś zajada z apetytem :)

Spis treści

Chleb i inne pieczywo

Ciasta, ciastka...

Grzyby

KONTAKT

Mięsko

Pierogi, kluski...

Ryby

Sałatki

Zupy

warzywa


Z Widelcem po Azji
Durszlak.pl

Więcej w serwisach WP

Bloog.pl

Bloog.pl