Bloog Wirtualna Polska
Są 1 239 533 bloogi | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Bakaliowiec

sobota, 26 grudnia 2009 22:55
W "Złotej księdze czekolady" widnieje co prawda pod nazwą "kostek owocowych z białą czekoladą", ale z powodu ilości użytych bakalii, okoliczności wypieku i dążności do zwięzłości wypowiedzi;) - zafunkcjonował u mnie jako bakaliowiec.  

       

składniki na blachę o normalnych wymiarach (nie tą mniejszą, kwadratową):

500 g białej czekolady, 120 g masła, 250 g dżemu morelowego, 250 g miodu, 200 g migdałów (mogą być w skórce), 200 g orzechów laskowych (też mogą być w skórce), 100 g wiórków kokosowych, 200 g suszonych moreli, 200 g rodzynek, 100 g mąki pszennej, 1 łyżeczka cynamonu, 1 łyżeczka przyprawy do pierników (cynamon i przyprawę do pierników dałam od siebie - w oryginalnym przepisie zamiast nich jest 1 łyżeczka sproszkowanego imbiru)

Wykonanie:
W małym garnku na niewielkim ogniu podgrzać miód i dżem morelowy tylko do momentu, aż się rozpuszczą i połączą.
W naczyniu z podwójnym dnem (najprościej: miska na mniejszym garnku z wodą) na lekko wrzącej wodzie (lepiej zestawić z ognia, bo się może zwarzyć, z tego powodu też trzeba nieustannie mieszać) rozpuścić czekoladę i masło. 
Migdały, orzechy i morele grubo pokroić i wymieszać w dużej misce z rodzynkami, wiórkami, mąką, przyprawą do piernika i cynamonem. Dodać schłodzoną masę czekoladową, a następnie miód z dżemem i starannie wymieszać.
Tak przygotowane ciasto przełożyć do blaszki wysmarowanej masłem, oprószonej mąką i wyłożonej pergaminem. Równomiernie rozprowadzić. Piec na złocisto-brązowy kolor przez 40-45 minut w nagrzanym piekarniku do temperatury 170 stopni C.
Gotowe ciasto odstawić do schłodzenia przynajmniej na 1 godzinę przed krojeniem.

W książce składniki są pomniejszone o połowę, dostosowane do blachy o wymiarach 20x30 cm.



        

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (10) | dodaj komentarz

Fistaszkowe

środa, 16 grudnia 2009 13:19
 Więcej czytając niż piekąc czy gotując nabieram wiedzy teoretycznej a smaki łączą mi się w głowie, coś na kształt dzisiejszego jajka sadzonego z awokado.  Poniższe ciasto jest efektem upieczenia ciasteczek z masłem orzechowym, oglądania angielskich programów kulinarnych i własnej praktyki. W zakupionej ostatnio świetnej książce (prezent na gwiazdkę - dla siebie od przyjaciółki:-]) znajduje się przepis na najzwyklejsze ciastka orzechowe. W trakcie kręcenia masy, przed dodaeniem mąki, stwierdziłam, próbując palcem poraz kolejny:-), że nadawałoby sie toto na krem. Nie czekając zbyt długo skorzystałam z okazji rodzinnego obiadu i w ciągu godziny powstało ciasto, które znikło w czasie deseru w ciągu 10 minut.pirat

 

Składniki:
spód: 200 g herbatników (moje ulubione to te z firmy na L.w żółtym opakowaniu), 50 g masła, 
krem: 125 g masła, 150 g cukru nierafinowanego (ciemnego, brązowego, bardzo lepkiego) (ale myślę, że można spróbowac i ze zwykłym brązowym cukrem), 125 g masła z orzeszków ziemnych,
polewa: 
3 łyżki wody, 6 łyżek cukru, 2 łyżki kakao, 0,25 kostki masła (ćwiartka)

Wykonanie:
Najpierw herbatniki: rozgrzać piekarnik do 200 stopni C. Wsypać herbatniki do miski i drobno pokruszyć (dobrze się to robi tym tłuczkiem do ucierania). Wkroić masło wyjęte wcześniej z lodówki i palcami wymieszać=wetrzeć masło w okruszki. Wyłożyć mokrą masą tortownicę (moja ma 20 cm średnicy), przycisnąć lekko, by wszystko połączyło się w jeden niby placek. Włożyć do rozgrzanego piekarnika na górną półkę na 15 minut. Po upieczeniu wystudzić. Nie wyjmować z tortownicy.

Krem: masło o temperaturze pokojowej rozetrzeć (mikserem) na gładka masę. Następnie wsypać cały cukier i chwilkę ukręcać kremik (ok 7 minut). Dorzucic masło orzechowe i tak długo ucierać, aż cukier przestanie być mocno wyczuwalny, a krem po nabraniu na palec będzie miał gładkość aksamitu. (ok 7 minut)

Polewa: 
Wszystkie składniki włożyć do garnuszka. Pogrzewać, cały czas mieszając. Nie dopuścić do zagotowania, bo może się zwarzyć (wtedy tłuszcz oddzieli się od reszty i będzie na wierzchu).
Jeśli jednak się zwarzy, zdjąć z ognia, dodać po prostu 2-3 łyżki cukru i szybko wymieszać.

Na schłodzone ciasto nakładamy krem, lekko go rozsmarowując. Polewamy przestudzoną, gęstniejącą już polewą. Chłodzimy w lodówce przez ok. 3 godziny.

^ w następnej wersji dorzucę na krem połówki orzechów ziemnych i dopiero wtedy poleję polewą,
^ innym razem drobno pokrojone orzeszki pójda na polewę,
^ w kolejnym podejściu posypię grubo pokrojone orzeszki pod krem.
:))


 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (11) | dodaj komentarz

Zakwas

czwartek, 10 grudnia 2009 10:54
Opis zakwasu niedługo:)

Na podstawie: Pracowni wypieków

<!-- @page { margin: 2cm } P { margin-bottom: 0.21cm } --> <!-- @page { margin: 2cm } P { margin-bottom: 0.21cm } -->

Najprostszy przepis na zakwas:


Pierwszy dzień (rano):

szklanka mąki żytniej razowej + 3/4 szklanki ciepłej wody zamieszać w słoiku na papkę, przykryć ściereczką i zostawić na 24h w ciepłym miejscu. Najlepiej obok kaloryfera.




<!-- @page { margin: 2cm } P { margin-bottom: 0.21cm } -->

Drugi dzień (rano):

Do pół szklanki zrobionej papki z dnia pierwszego (reszta już się nie przyda) dodać pół szklanki mąki żytniej razowej i pół szklanki ciepłej wody. Dobrze wymieszać, przykryć ściereczką i odstawić na 24h w ciepłym miejscu. Najlepiej koło kaloryfera.



<!-- @page { margin: 2cm } P { margin-bottom: 0.21cm } -->

Trzeci dzień (rano):

Do pół szklanki zrobionej papki z dnia drugiego (reszta już się nie przyda) dodać pół szklanki mąki żytniej razowej i pół szklanki ciepłej wody. Dobrze wymieszać, przykryć ściereczką i odstawić na 12h w ciepłym miejscu. Najlepiej koło kaloryfera.



<!-- @page { margin: 2cm } P { margin-bottom: 0.21cm } -->

Czwarty dzień (wieczór):

Do pół szklanki zrobionej papki z dnia trzeciego (reszta już się nie przyda) dodać pół szklanki mąki żytniej razowej i pół szklanki ciepłej wody. Dobrze wymieszać, przykryć ściereczką i odstawić na 12h w ciepłym miejscu. Najlepiej koło kaloryfera.

 <!-- @page { margin: 2cm } P { margin-bottom: 0.21cm } -->

Piąty dzień

Po tym czasie zakwas jest gotowy do użycia z tym, że należy pamiętać, że młody zakwas jest dosyć słaby i lepiej na początku dodając do chleba zakwas, dodać również odrobinę (np. 1 łyżeczkę) drożdży instant (np Dr Oetkera). Z czasem zakwas - jeśli jest regularnie dokarmiany - nabiera mocy i można na nim piec bez dodatku drożdży.




Podziel się
oceń
1
0

komentarze (8) | dodaj komentarz

środa, 26 kwietnia 2017

Licznik odwiedzin:  1 068 018  

O moim bloogu

Przyjemnie jest popatrzeć, jak ktoś zajada z apetytem :)

Spis treści

Chleb i inne pieczywo

Ciasta, ciastka...

Grzyby

KONTAKT

Mięsko

Pierogi, kluski...

Ryby

Sałatki

Zupy

warzywa


Z Widelcem po Azji
Durszlak.pl

Więcej w serwisach WP

Bloog.pl

Bloog.pl