Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 269 938 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Chleb z oliwkami i czerwoną cebulą

czwartek, 31 marca 2011 19:17

 

Przepis pochodzi z bardzo dobrej książki o greckiej kuchni i według niej jest typowym greckim chlebem. Skórka poezja. Zwłaszcza pół godziny po wyjęciu z piekarnika. Mam nadzieję, że za każdym razem chleb będzie wyglądał tak dobrze jak wczoraj.

 

 

składniki:
2 małe czerwone cebule, 1 łyżki oliwy z oliwek lub oleju, 225 g czarnych lub zielonych oliwek (akurat tyle było w małym słoiku), 800 g mąki pszennej (dałam taką zwykłą do ciasta - typ 500) = właściwie 6 szklanek mąki, 11/2 łyżeczki soli przy zielonych oliwkach lub 2 łyżeczki soli przy czarnych oliwkach, 4 łyżeczki suszonych drożdży, 3 łyżki posiekanej natki pietruszki lub kolendry, a nawet lub mięty, 500 ml ciepłej wody

Cebulę obrać, przekroić na pół i pokroić w cienkie plasterki, przesmażyć na oliwie lub oleju do miękkości. Oliwki grubo pokroić (kroiłam każdą na trzy grubsze plastry), po czym wsypać do dużej miski mąkę, sól, drożdże, posiekaną natkę, dodać oliwki, cebulę i wlać wodę. Wszystko dokładnie wymieszać zagniatając ręką, jeśli ciasto jest za twarde i suche dolać odrobinę wody (choćby ze 2-4 łyżki ciepłej wody). Ciasto zagnieść w zwartą kulę, przenieść na podsypaną mąką stolnicę i zagniatać z 7-10 minut. Następnie dobrze oprószyć mąką miskę, włożyć ciasto, przykryć ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce do momentu, aż podwoi swoją objętość (ok. godziny lub więcej, zależy od temperatury). Kiedy ciasto podrośnie, przełożyć na stolnicę, odgazować je zagniatając ze trzy razy i  do dalszej pracy wybrać któryś ze sposobów:

a) podzielić na dwie części, każdą przełożyć do małej keksówki, (lub całe ciasto do jednej większej), naciąć w kilku miejscach bardzo ostrym nożem,  posmarować olejem, przykryć ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce do wyrośnięcia na 40  - 60 minut;

b) odgazowane ciasto lekko rozgnieść dłonią na kształt prostokąta i złożyć do środka najpierw jeden bok, potem drugi, a na koniec przełożyć go jeszcze raz na pół, uformowany bochenek umieścić w koszyczku do wyrastania, wysłanym lnianą ściereczką podsypaną mąką, przykryć ściereczką i odstawić do wyrośnięcia na 40-60 minut;

c)
odgazowane ciasto lekko rozgnieść dłonią na kształt prostokąta i złożyć do środka najpierw jeden bok, potem drugi, a na koniec przełożyć go jeszcze raz na pół, uformować bochenek, naciąć go bardzo ostrym nożem w kilku miejscach, przełożyć go na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia, przykryć ściereczką i odstawić do wyrośnięcia na 40-60 minut;

   Po ok. 40 minutach:

a) keksówki wstawić do piekarnika nagrzanego do 210 stopni C;

b) ciasto przenieść z koszyczka na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia, naciąć ostrym nożem w kilku miejscach, posmarować olejem, odstawić na 10 minut, po czym wstawić do piekarnika nagrzanego do 210 stopni C;

c) chleb posmarować olejem i wstawić do piekarnika rozgrzanego do 210 stopni C.

   Chleb piec 40-50 minut, aż nabierze pięknego złotego koloru. Po upieczeniu wyjąć z piekarnika i odstawić do wystygnięcia.

   Coś wspaniałego.

 


Podziel się
oceń
1
31

komentarze (27) | dodaj komentarz

Sałatka z mango, ogórkiem i miętą

wtorek, 29 marca 2011 23:15

 W kuchni angielskiej panuje swoista moda na jedzenie zainspirowane azjatyckimi potrawami. W przepisach Nigelli, Rachell Allen czy Jamiego Olivera łatwo zauważyć fascynację nie tylko chińskim wokiem, ale przede wszystkim tajskimi daniami, co w rezultacie daje efekt zeuropeizowanych pomysłów na jedzenie znane Tajom, Chińczykom i Wietnamczykom od wieków. Jednym z takich przykładów jest poniższa sałatka, zainspirowana przepisem pochodzącym z książki J. Olivera. Podobną znalazłam w książce o kuchni wietnamskiej.

 

Sałatka bierze udział w akcji: Z widelcem po Azji.

 

 

 składniki:

1 dojrzałe mango, 1/2 ogórka, 4-6 gałązek świeżej mięty, pół czerwonej cebuli, 1/2 świeżej czerwonej papryczki chili, oliwa z oliwek, sok z 1 i 1/4 limonki, sól morska, świeżo zmielony czarny pieprz,

 

Mango obrać, odkroić duże cząstki od pestki, pokroić na kawałki, wrzucić do miski. Ogórka umyć, przekroić wzdłuż na pół i jeszcze raz na pół i pokroić na takie kawałki jak mango i dorzucić do miski. Dodać drobno posiekaną miętę, oczyszczoną z nasion papryczkę chili i pokrojoną w cienkie plasterki cebulę. Wszystko ze sobą wymieszać, podlać niewielką ilością oliwy z oliwek, sokiem z limonki, doprawić odrobiną soli i pieprzu.

 

 Zamiast soli i pieprzu można doprawić sosem rybnym, cukrem brązowym, olejem arachidowym, dodać kiełków sojowych zamiast ogórka.

 


Podziel się
oceń
3
31

komentarze (23) | dodaj komentarz

Zupa (pachnąca imbirem, kolendrą, czosnkiem, warzywami i dobrym bulionem) syczuańska z warzywami

wtorek, 29 marca 2011 16:14

 

Ugotowałam własną zupę ramen - zażartowałam do Czeńka, zanurzającego łyżkę w ciemnym bulionie, pełnym chrupkich warzyw. Pyszne. Odpowiedział Czeniek i zajęliśmy się jedzeniem.

 

Zupa bierze udział w akcji Ireny i Andrzeja Gumko: Z widelcem po Azji.

 

 

 Dla trzech osób wystarczy:

2 ząbki czosnku, 1 łyżeczka zmielonej kolendry (są w marketach i to nawet kilku firm produkujących przyprawy - kupuję paczkę ziaren kolendry i mielę w elektrycznym młynku do kawy), szczypta czarnego pieprzu, kawałeczek świeżego imbiru (ok. 2 cm), 1 łyżeczka oleju sezamowego, 1 łyżeczka sosu sojowego jasnego, niecała łyżeczka sosu sojowego ciemnego, 3/4 paczki warzyw - tzw. mieszanki chińskiej, kilka gałązek natki pietruszki lub kolendry, 3-4 łyżki kiełków rzodkiewki (znaleźliśmy w sklepie), 2 kostki bulionu wołowego bądź 3 szklanki swojego rosołu - mocnego, bardzo esencjonalnego,

Do garnka z rozgrzanym olejem sezamowym dodać kolendrę, czarny pieprz, starty na drobnej tarce czosnek i imbir. Przez chwilkę podgrzewać przyprawy, aż wydzielą swoje aromaty, po czym zalać 3 szklankami gorącej wody wymieszane w kostkami bulionu lub 3 szklanki rosołu. Zupę zagotować, następnie dodać sosy sojowe i warzywa. Kiedy się zagotują, zupa jest już gotowa. Rozlać ją do miseczek, posypać posiekaną natką pietruszki lub kolendry, dołożyć po łyżce kiełków.

   Zamiast kiełków z rzodkiewki dodajemy zazwyczaj kiełki fasoli z puszki lub słoiczka, wrzucam je wtedy na chwilę do garnka z gorącą zupą. Akurat nie miałam dzisiaj mięsa, które zastąpiłam warzywami. Jeśli chce się zjeść zupę z mięskiem, trzeba po prostu pokroić w poprzek połówkę piersi z kurczaka na bardzo cieniutkie plasterki i wrzucić je go wrzącej zupy, gotować ok. 5-8 minut. I rozlać do talerzy.
Ilość wariacji tej zupy jest pewnie nieograniczona. Jedliśmy ją z pierożkami won ton, kołdunami, plasterkami wołowiny, posypaną natką i szczypiorkiem. Najczęściej z dodatkiem makaronu - normalnego, polskiego, pszennego, ale też z tym szybkim chińskim i japońskim zwanym udon.


 


Podziel się
oceń
0
33

komentarze (42) | dodaj komentarz

Makaron z kremowym sosem z wędzonego boczku i zielonego groszku

sobota, 12 marca 2011 23:00

Makaron muszelki z kremowym sosem z wędzonego boczku i zielonego groszku
- bardzo dobry sos, niekoniecznie z taką ilością zielonego groszku.

inspiracja: J. Oliver pt. "Każdy może gotować"


składniki:
7 - 10 cieniutkich plasterków wędzonego boczku lub szynki typu westfalskiej,
pęczek natki pietruszki
sól i świeżo zmielony czarny pieprz
3-4 łyżki oleju
kawałek masła
2 czubate łyżki kwaśnej śmietany
ok. 200 g makaronu muszelki
ok. 200 g mrożonego lub świeżego zielonego groszku
pół cytryny

   Makaron ugotować. Przecedzić na durszlaku, zostawiając troszkę wody z gotowania muszelek. Na dużą, głęboką patelnię wlać olej, wrzucić masło i położyć boczek (lub szynkę westfalską)pokrojony w cienkie paseczki, doprawić pieprzem. Podsmażyć go, aż zrobi się chrupki, dodać groszek, chwilkę potrzymać na gazie, pomieszać, dodać śmietanę i posiekaną natkę (u J. Oliviera mięta). Chwilkę poddusić, dodać makaron, doprawić solą i pieprzem, podlać 2-3 łyżkami wody, w której gotowały się muszelki, wcisnąć sok z połówki cytryny, jeszcze chwilkę poddusić, wyłożyć na talerze, posypać natką. 


W oryginalnym przepisie na koniec dodaje się 150 g parmezanu i czeka, by połączył się z resztą. U nas niekoniecznie;)




Podziel się
oceń
3
30

komentarze (20) | dodaj komentarz

sobota, 21 października 2017

Licznik odwiedzin:  1 231 883  

O moim bloogu

Przyjemnie jest popatrzeć, jak ktoś zajada z apetytem :)

Spis treści

Chleb i inne pieczywo

Ciasta, ciastka...

Grzyby

KONTAKT

Mięsko

Pierogi, kluski...

Ryby

Sałatki

Zupy

warzywa


Z Widelcem po Azji
Durszlak.pl

Więcej w serwisach WP

Pytamy.pl

Pytamy.pl