Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 253 705 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Cukiniowe ciasto

sobota, 03 września 2011 19:31

 

Ciepło piekarnika, jak wymarzony kominek;), rozgrzało mieszkanie wychłodzone wrześniowym chłodem. Zapach słodkości odwrócił moją uwagę od rubryczek, namówił na puszysty kawałek ciasta, wypełnił chwilę wpisem:)

 

 

Przepis pochodzi z bardzo sympatycznego blogu "brulion z przepisami". Ciasto piekę już od roku, od zeszłego cukiniowego sezonu. Polecam tak gorrrąco, jak ten kawałek, który trzymam w rękach:)

składniki na dwie mniejsze keksówki:

3 jajka, 2 szklanki cukru, 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii, 2 szklanki startej cukinii, 1 szklanka oleju, 2 i 1/2 szklanki mąki, 1 łyżeczka sody oczyszczonej, szczypta soli, garść orzechów włoskich grubo pokrojonych


   Piekarnik rozgrzać do 180 stopni C. Jajka wbić do dużej miski, dodać szczyptę soli i ubijać przez kilka minut do powstania kremowej piany, po czym stopniowo dodawać cukier i ekstrakt z wanilii. Wmieszać cukinię i stopniowo dodawany olej, a na końcu mąkę, sodę i orzechy. Ciasto przelać do keksówek wysmarowanych tłuszczem i obsypanych bułką tartą. Wstawić je do rozgrzanego piekarnika, piec ok. godziny - patyczek po wyjęciu powinien być suchy. Po upieczeniu wyjąć z foremek.


Podziel się
oceń
2
31
Tagi: cukinia

komentarze (51) | dodaj komentarz

Red Velvet Cake

środa, 24 sierpnia 2011 19:30

 

Poniżej amerykańskie ciasto charakteryzujące się czerwonym kolorem pochodzącym od barwnika spożywczego. Ciasto nazywa się Red Velvet Cake i specjalnie dla niego obejrzałam "Stalowe magnolie", bo według wikipedii ma w tym filmie swój epizod.

 

Skąd pomysł? Chciałam zrobić przyjemność amerykańskiej znajomej i jej przyjaciółce zwiedzającej Polskę. I chyba zrobiłam:) bo sfotografowały ciasto na pamiątkę;).

   Przepis klasyczny, wybrany spośród dziesiątek umieszczonych na blogach i stronach, z klasycznym kremem serkowo - śmietankowym. Ciasto wilgotniejsze i cięższe niż biszkopt, choć w strukturze do niego podobne.

 

 

 

  A tu źródło: http://www.joyofbaking.com/RedVelvetCake.html

  Pani ładnie pokazuje na filmiku wszystkie etapy pracy przy cieście. Jedną rzeczą, jaką zmieniłam po pierwszej próbie, to zmniejszenie ilości kakao do 1 płaskiej łyżki, bo inaczej ciasto robi się buro - brązowe zamiast czerwone.

 

składniki:

ciasto: 2 szklanki mąki tortowej, 1/2  łyżeczki soli, 1 płaska łyżka kakao, 120 g miękkiego masła, 1 szklanka cukru, 2 duże jajka, 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii, 1 szklanka maślanki, 2-3 łyżki czerwonego barwnika spożywczego, 1 łyżeczka octu, 1 łyżeczka sody oczyszczonej,

 

krem: 227 g serka śmietankowego bardzo drobno zmielonego (takiego jak do sernika), 227 serka Mascarpone, 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii, pół szklanki cukru pudru, 3/4 szklanki bardzo zimnej słodkiej śmietany 36 %

 

Rozgrzać piekarnik do 175 stopni C. Masłem wysmarować tortownicę o średnicy 23 cm.

W małej misce wymieszać ze sobą mąkę, kakao i sól. W dużej misce utrzeć masło z cukrem (powstaną ziarniste grudki) i dodać po jednym jajku, po każdym dobrze ucierając maślaną masę. Następnie wmieszać ekstrakt waniliowy.

W innej miseczce wymieszać dokładnie maślankę z barwnikiem i powoli na przemian z mąką dodawać do maślanego kremu.

 

Na koniec w kolejnej małej miseczce bądź w szklance wymieszać ocet z sodą i bardzo spieniony wlać do ciasta. Dokładnie wymieszać je łyżką. Od razu przełożyć do dwóch tortownic, dzieląc ciasto na dwie równe części. Wsunąć do rozgrzanego piekarnika i piec 25 - 30 minut.

 

Jeśli nie ma się dwóch tortownic: Podzielić ciasto na dwie części, tylko do jednej dolać ocet wymieszany z sodą, następnie przelać tę partię ciasta do tortownicy i upiec tak, jak powyżej. Po upieczeniu odczekać chwilkę, wyjąć z formy, dodać do drugiej części ciasta ocet z sodą, przełożyć do formy i upiec tak samo jak pierwszą część.

 

Po wystygnięciu ciasta, skroić lekko górę - dzięki czemu wyrówna się placek i otrzyma się sporo czerwonych wiórek do dekoracji. I zrobić krem: w misce rozmiksować obydwa rodzaje serków, dodać stopniowo cukier puder a na koniec wlewać po trochu ciągle miksując bardzo zimną słodką śmietankę, która nada kremowi objętości i puszystości.

Czewone blaty przełożyć kremem, udekorować nim i okruszkami czerwonego ciasta. Wstawić do lodówki na 2-3 godziny, można na całą noc.

 


 

 


Podziel się
oceń
2
30

komentarze (24) | dodaj komentarz

Sernik kawowo - czekoladowy

niedziela, 21 sierpnia 2011 23:00

 

 Pyszny, niesamowicie syty i ... do lekkiej przeróbki. Ale na pierwszy rzut proponuję zrobić tak jak jest opisane, żeby wiedzieć, co ewentualnie można by zmienić. Na razie - jedno z najlepszych ciast, jakie zrobiłam. Smak warstwy serowej nie do zapomnienia:)

 

 

Jakiś czas temu znalazłam świetny chyba amerykański blog Smitten Kichen, z którego wypróbowałam już kilka przepisów. Są ciekawe, czasem wystarczy coś w nich lekko poprawić, choć naprawdę niewiele, by były jeszcze lepsze niż są.

   Na podanym blogu znajdziecie oryginalny przepis, a ja podaję tak, jak piekłam (kolejnym razem masło dodam niestopione w większej ilości):

 

 

składniki:

ciasteczkowy spód: (tu właśnie można zmniejszyć ilość składników, bo spód wychodzi dosyć grubaśny) 400 g herbatników maślanych (nie mogłam znaleźć czekoladowych, ale kolejnym razem można spróbować z oblanymi czekoladą), 1 łyżka kakao, 55 g czekolady gorzkiej wymieszanej z mleczną (w takich proporcjach jakich się chce, można dać tylko gorzką lub tylko mleczną), duża szczypta gałki muszkatołowej, 50 g masła

krem czekoladowy do nadzienia i ozdoby: 1 i 1/2 szklanki śmietanki 36 %, 550 g czekolady (znowuż jakiej się podoba, ale już wiem, że lepiej dać gorzką), 1/3 szklanki likieru kawowego (ma być coś w rodzaju likieru Kahlua - czystego wódkowego likieru bez dodatku śmietany - jest drogi, ale znalazłam o wiele tańszy) (likieru też dam troszkę więcej)

masa serowa: 1 kg sera na sernik (ten z kubełka wypróbowanej przez was firmy), 1 szklanka cukru, 1 i 1/2 łyżki mąki, 1 i 1/2 łyżki wódki, 1 i 1/2 łyżki kawy rozpuszczalnej, 1 i 1/2 łyżki kawy ziarnistej, 2 łyżeczki ekstraktu z wanilii lub 1 łyżeczka waniliowej pasty, 1 i 1/2 łyżki melasy (baaardzo ciemnego, lepkiego cukru), 3 duże jajka

kwaskowata śmietankowa polewa: 1 i 1/2 szklanki kwaśnej śmietany, 1/3 szklanki cukru, 2 łyżeczki ekstraktu z wanilii lub 1 łyżeczka pasty z wanilii,


   Zacząć od przygotowania spodu: ciastka pokruszyć (najlepiej od razu robotem, bo ręcznie tak równiutko drobniutko nie wyjdzie), wymieszać z kakaem, grubo posiekaną czekoladą, gałką muszkatołową i stopionym gorącym masłem. Wyłożyć nimi dużą tortownicę (25-28 cm średnicy) i dłońmi w włożonymi w foliowe woreczki ugnieść spód i uformować boki na całą wysokość tortownicy (da się).

   Teraz czekoladowe wypełnienie: słodką śmietankę przełożyć do rondla i podgrzać tak, by była gorąca, dodać połamaną czekoladę, delikatnie rozpuścić ją w śmietance, wymieszać z likierem kawowym i połowę czekoladowej masy przełożyć na dno tortownicy z ciasteczkowym spodem. Odstawić do lodówki na 30 minut. Resztę odstawić w temperaturze pokojowej.

   Pod koniec chłodzenia się czekoladowego kremu przygotować serową masę: piekarnik nastawić na 170 stopni C, w małej miseczce wymieszać wódkę z kawą rozpuszczalną, ziarnistą, melasą i wanilią; ser przełożyć do dużej miski, wymieszać dobrze z cukrem, wsypać mąkę i dodać stopniowa gęstą masę kawową, dokładnie wymieszać, po czym wbić jajka po każdym dobrze miksując.

   Wyjąć z lodówki schłodzoną tortownicę, wlać do niej masę serową, wstawić do rozgrzanego piekarnika i piec ok. 1 godziny. Brzegi będą twardsze niż środek, który będzie lekko się trząsł. Wyjąć sernik, ale nie wyłączać piekarnika. Ciasto chłodzić przez 15 minut, po czym wymieszać w misce kwaśną śmietanę, cukier i wanilię i wylać to równomiernie na serową warstwę. Włożyć do gorącego piekarnika i piec ciasto jeszcze 20 minut.

   Kiedy warstwa śmietanowa się zetnie, wyjąć sernik, ostudzić i włożyć do lodówki na przynajmniej 3 godziny. Bardzo dobry jest po całonocnym chłodzeniu. Następnie wyjąć z lodówki i udekorować pozostawioną wcześniej czekoladową masą. Można znowu schłodzić, bo naprawdę jest o wiele lepszy, jak podaje się go bardzo zimny (lepiej kroi się masa serowa).

 

             

 

 


Podziel się
oceń
7
42

komentarze (32) | dodaj komentarz

Crostata, czyli kruche ciasto z owocami

środa, 20 lipca 2011 21:58

 

  Pysznie wilgotna, owocowa z kawałkiem kruchutkiego ciasta. 

 

Na czym polega inność owej crostaty od innych tart? Otóż na bardzo ciekawym sposobie zawinięcia kruchego ciasta, do czego niepotrzebna jest żadna forma, wystarczy tylko standardowa blaszka dodawana do każdego piekarnika.

 

 

 

Kruche ciasto przygotowałam na podstawie poprzedniego przepisu, bo ma świetną strukturę i smak, ale jeśli ktoś ma lepszy pomysł na kruchy spód, nic nie stoi na przeszkodzie, by go tutaj wykorzystać.

składniki:

125 miękkiego masła, 3 łyżki zwykłego cukru, 1 jajko, 200 g (półtorej szklanki) mąki pszennej + mąka do podsypania, szczypta soli

20-25 dag truskawek lub malin, 20 - 25 dag borówek amerykańskich, 1 obrana i pokrojona na plastry brzoskwinia, 2 łyżki cukru, sok wyciśnięty z ćwiartki cytryny, 2 łyżki mąki ziemniaczanej

1 jajko do posmarowania ciasta

Zacząć od przygotowania ciasta:
masło zmiksować w misce z cukrem, jajko rozbić w miseczce i stopniowo dodać do maślanej masy, za każdym razem miksując wszystko przez chwilkę na najwyższych obrotach, na koniec wsypać szczyptę soli i przesiać mąkę. Odłożyć niepotrzebny już mikser i rękami połączyć składniki w jednolite ciasto, jeśli jeszcze nie ma mocno zwartej struktury dodać 1-2 łyżki mąki, przełożyć na blat i kilka razy zagnieść, po czym włożyć do worka foliowego, lekko rozpłaszczyć, by zrobił się gruby placuszek i chłodzić w lodówce przez godzinę. 

Owoce przełożyć do miski, wsypać cukier i mąkę, wlać sok z cytryny, delikatnie wymieszać.

Ciasto wyjąć z lodówki na podsypany mąką blat, oprószyć je mąką, rozwałkować na cienki placek (nie zwracając uwagi na postrzępione brzegi), zawinąć na wałek i przenieść na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia. Na środek ciasta położyć kupkę owoców i poskładać jego brzegi do środka bez zbytniej staranności - ważne jest to, by zawijając zwracać uwagę na brak dziur w zagięciach, by sok z owoców nie wypłynął tak bardzo na zewnątrz. Rozbić jajko i posmarować nim samo ciasto, posypać 2 łyżkami cukru i wstawić do piekarnika nagrzanego do 190 -195 stopni. Piec 35 minut.

 

 



Podziel się
oceń
3
30

komentarze (25) | dodaj komentarz

Migdałowa tarta z truskawkami

wtorek, 05 lipca 2011 22:31

Tarta pochodzi z książki o deserach, wydanej przez rewelacyjną szkołę kulinarną Le Cordon Bleu i można robić ją z brzoskwiniami, gruszkami, śliwkami i rabarbarem, a w moim wydaniu okazało się, że również z truskawkami. :)

 

 

Czym się charakteryzuje? Bardzo dobrym kruchym spodem (bardzo dobrym) i migdałowym ciastowym wypełnieniem z kawałkami owoców. Można ją zjeść na ciepło i na zimno. Łatwa do zrobienia z prostymi składnikami bez skomplikowanych czynności.

 

 

składniki:
kruche ciasto na spód: 125 miękkiego ( to znaczy wyjętego wcześniej z lodówki) masła, 3 łyżki zwykłego cukru, 1 jajko, 200 g (półtorej szklanki) mąki pszennej,

ciasto migdałowe: 100 g miękkiego masła, 100 g (pół szklanki) zwykłego cukru, 2 jajka, 100 g zmielonych migdałów (kupiłam te w skórkach i zmieliłam w elektrycznej maszynce do kawy), 1 łyżka mąki pszennej, 2 łyżki startej skórki cytrynowej (jeśli ktoś lubi)

2 łyżki malinowego dżemu lub malinowej konfitury, 400 g truskawek, 2 łyżki płatków migdałowych (pokroiłam po prostu migdały w skórce na plastry - starałam się jak najcieniej:)


Zacząć od przygotowania kruchego ciasta:
Jajko wbić do miseczki i rozbełtać. Masło włożyć do miski, wsypać cukier i utrzeć przez chwilę (prawdopodobnie się zwarzy - ale nie należy się tym przejmować, dodanie jajka przywróci mu odpowiednią konsystencję), po czym stopniowo, cały czas ucierając, dodać rozbełtane jajko, dużą szczyptę soli i przesianą mąkę. Rękami zagnieść ciasto, przenieść na blat i jeszcze chwilkę zagniatać. Włożyć do dużej reklamówki, spłaszczyć na gruby plaster i włożyć do lodówki na 30 minut.

Kiedy kruche ciasto się chłodzi, przygotować truskawki (odszypułkować i umyć), płatki migdałowe, jeśli trzeba je zrobić samemu oraz masę migdałową:
Masło włożyć do miski, wsypać cukier (i wrzucić skórkę z cytryny, jeśli się ją daje) i utrzeć wszystko przez 2-3 minuty (prawdopodobnie masło się zwarzy, ale w ogóle nie zwracamy na to uwagi). Następnie wbić kolejno po jednym jajku, za każdym razem ucierając masę na największych obrotach. Na koniec wmieszać mąkę i zmielone migdały.

Po 30 minutach chłodzenia wyjąć kruche ciasto z lodówki, rozwałkować w reklamówce lub między dwoma kawałkami folii spożywczej na cienki placek i wyłożyć nim formę do tarty - wykorzysta się do tego całe ciasto. Widelcem nakłuć je w kilku miejscach, posmarować malinowym dżemem lub malinową konfiturą, wyłożyć na to masę migdałową, w którą delikatnie powciskać owoce w mniej więcej równych odstępach. Wierzch ciasta posypać pociętymi migdałami lub gotowymi płatkami migdałowymi i wstawić je do lodówki na 30 minut.

Po tym czasie włożyć ciasto do piekarnika rozgrzanego do 180 stopni, piec 10 minut (da to szansę ciastu kruchemu), po czym zmniejszyć temperaturę do 160 stopni i piec kolejne 30-35 minut: wierzch ciasta powinien zbrązowieć.

Jak wykończyć ciasto? Najlepiej je zjeść;), ale książka podaje jeszcze taką propozycję:
w małym garnuszku rozgrzać 2 łyżki brzoskwiniowego dżemu z 3 łyżkami wody, kiedy masa zacznie się gotować, zdjąć ją z ognia i posmarować nią ciasto.
W innej wersji posypać je cukrem pudrem.
A może posypać cukrem pudrem na powierzchnię posmarowaną dżemem? Może ktoś przetłumaczy to na większego pewniaka niż ja;):
"Allow the jam to cool, then sift a light dusting of icing sugar across the top".

 

 

Polecam:)


Podziel się
oceń
3
30

komentarze (32) | dodaj komentarz

Sernik z masłem orzechowym

niedziela, 19 czerwca 2011 13:02

 

 

 składniki:
spód: 200 g ciastek (np. maślanych herbatników), 100 g masła, 50 g czekolady mlecznej, 50 g solonych orzeszków

masa serowa: 500 g sera (z wiaderka lub trzykrotnie zmielonego), 1 łyżka kwaśnej śmietany, 3 jajka, 3 żółtka, 200 g cukru, 2 kopiaste łyżki masła orzechowego

polewa: 250 ml kwaśnej śmietany, 150 g mlecznej czekolady, 4 łyżki brązowego cukru


   Najpierw spód: ciastka mocno pokruszyć, orzeszki rozdrobnić w mikserze (u mnie służy do tego stary elektryczny młynek do kawy) dodać do ciastek, zetrzeć czekoladę, wymieszać dobrze z masłem, przełożyć do tortownicy (tu: 24 cm średnicy) ugnieść dłońmi, wstawić do lodówki.

   W dużej misce umieścić ser, kwaśną śmietanę, jajka, żółtka, cukier i masło orzechowe. Zmiksować przez przez chwilę, by powstałą aksamitna masa. Przelać do tortownicy z ciasteczkowym spodem. Wstawić do piekarnika rozgrzanego do 170 stopni, piec 50 minut.

    Na 10 minut przed określonym czasem pieczenia zabrać się za przygotowanie polewy: do garnka wlać śmietanę, wsypać cukier i dodać połamaną czekoladę. Podgrzewać na małym ogniu, aż czekolada się rozpuści, nie gotować. Ciasto wyjąć z piekarnika, oblać polewą i wstawić na dodatkowe 10 minut.

   Po tym czasie wyłączyć piekarnik, lekko go uchylić i poczekać, aż sernik trochę wystygnie, następnie wyjąć ciasto z piekarnika i poczekać z jedzeniem, aż będzie zimny. Na zimno jest o wiele smaczniejszy niż na ciepło - sprawdziliśmy:)

 

 



Podziel się
oceń
2
31

komentarze (30) | dodaj komentarz

Creme brulee

środa, 13 kwietnia 2011 20:32

... czyli smak twardego karmelu w delikatnym śmietankowym kremie. Coś wspaniałego:) Wart sławy:)

 

          

 

Obeszłam wiele stron w poszukiwaniu przepisu, niemal wszystkie mają ten sam:

500 ml słodkiej, 36% śmietanki, 6 żółtek, 100 g cukru pudru, laska wanilii lub 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii, cukier do karmelizacji

   Piekarnik rozgrzać do 150 stopni. Śmietankę (wraz z przepołowioną laską wanilii i wyskrobanymi z niej ziarenkami) podgrzać w garnku, aż do momentu wrzenia (jeśli śmietana jest bardzo gęsta - należy ją zamieszać od czasu do czasu, bo może się przypalić). W tym czasie żółtka utrzeć delikatnie z cukrem (i ekstraktem z wanilii, jeśli nie mamy laski) na jednolitą konsystencję, by nabrały jaśniejszego koloru i stały się troszkę puszyste, ale nie tak bardzo jak na kogel-mogel. Gorącą śmietankę (wyjąć z niej laskę wanilii) wlewać powoli porcjami do żółtek, nieustannie mieszając, ale nie tak intensywnie, by powstała piana i masa stała się puszysta. Masa troszkę powinna zgęstnieć. Następnie rozlać ją ( warto przez sitko) do 6 kokilek (idealna ilość składników na 6 porcji), umieścić je na blaszce, którą wsunąć do piekarnika na tyle, by można było wlać gorącą wodę do połowy bądź 3/4 wysokości kokilek. W innych wersjach creme brulee piecze się bez wody.
   Piec ok. 35-45 minut, do momentu, kiedy po poruszeniu blachą krem drży jak galaretka, czyli wydaje się, jakby był lekko niedopieczony. Wyjąć, wystudzić, schłodzić, następnie posypać cukrem (białym, jasnobrązowym lub cukrem pudrem) i stopić przy pomocy palnika.

 

1. Można spróbować piec bez wody lub w zmniejszonej temperaturze.

2. Należy pilnować, by krem nie wyrósł, prawdopodobnie wyjdą wtedy grudki z pwodu ścięcia się masy.

Robi się szybko, trzeba tylko nabrać wprawy. Smak jest faktycznie niesamowity. 

 




Podziel się
oceń
0
31

komentarze (25) | dodaj komentarz

Uszy Hamana

piątek, 01 kwietnia 2011 23:00

 

   Uszy Hamana to rodzaj ciastek, pieczonych na żydowskie święto zwane Purim. Poniżej jedna z propozycji stworzona na podstawie tego, co wyczytałam na różnych stronach i blogach. Ciasto bardzo kruche, nadzienie aromatyczne, ciastka smaczne.

 


ciasto:

1,5 szklanki mąki
½ łyżeczki proszku do pieczenia
szczypta soli
125 g masła
1 jajko
½ szklanki cukru
1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
1-2 łyżki kwaśnej śmietany
1 jajko do smarowania


nadzienie:

350 g maku
125 g miodu
2 łyżki brązowego cukru
2-3 łyżki kandyzowanej skórki pomarańczowej
40 g zmielonych migdałów
1 jajko

 

Mak zalać wrzącą wodą i namoczyć na 12 godzin, następnie odcedzić, zmielić dwukrotnie przez maszynkę do mięsa. Do zmielonego maku dodać pozostałe składniki, w tym rozpuszczony miód z cukrem.

Na stolnicę wsypać mąkę, proszek do pieczenia, szczyptę soli. Wkroić masło, wbić jajko, dodać cukier, ekstrakt z wanilii i śmietanę. Grubym nożem posiekać wszystko, po czym zagnieść w kulę jednolitego ciasta. Owinąć ją folią spożywczą lub włożyć do foliowego woreczka i schłodzić w lodówce przez pół godziny.

Po wyjęciu z lodówki rozwałkować na cienki placek, wyciąć kółka szklanką, nałożyć na środek każdego kółka jedną płaską łyżeczkę nadzienia, skleić brzegi ze sobą formułując z ciastko w kształcie trójkąta tak, by środek z nadzieniem był widoczny.

Ciastka posmarować rozbełtanym jajkiem, włożyć do piekarnika nagrzanego do 180 stopni C. Piec ok. 20 minut. Najlepiej smakują, kiedy całkiem wystygną. 

 



Podziel się
oceń
1
30

komentarze (25) | dodaj komentarz

Popękane czekoladowe ciastka

czwartek, 06 stycznia 2011 13:57

 Co tu dużo mówić, jeśli jest dobry przepis i się go trzymamy (no chyba, że znamy sposoby jego udoskonalenia i jesteśmy pewni swojej wiedzy), pownnio nam się udać uzyskać oczekiwany efekt. Tak, jak w tym przypadku. Odpowiednie proporcje, wypróbowany sposób wykonania i proszę

 

 

   ciastka gotowe. Mocno czekoladowe, kruche na zewnątrz, miękkie w środku, pieknie wyglądają. Czy czegoś więcej trzeba do kawy, ulubionej herbaty i szczęścia?:) Masę wyrobiłam wieczorem, a rano upiekłam ciasteczka.

źródło: Moje Co Nieco

 

 składniki na ok. 30 sztuk:

200 g czekolady (może być deserowa, u mnie przez przypadek: deserowa i gorzka), 110 masła, 2/3 szklanki cukru (osoby nie lubiące mocno słodkich ciastek mogą zmniejszyc ilość cukru), 3 duże jajka, 2 łyżeczki ekstraktu z wanilii, 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia, szczypta soli, 1 i 2/3 szklanki mąki, ok. 1 szklanki cukru pudru do obtoczenia

 

  Czekoladę rozpuścić z masłem rozpuścić na parze. (Robię to tak: masło kroję na kawałki, czekoladę łamię na kostki i umieszczam razem z masłem w misce, którą stawiam na garnku z wrzącą wodą. Miska nie dotyka wody, jest tak dopasowana, by tylko osiadała na garnku, ale w niego nie wchodziła. Gaz zgaszam, gdyż za wysoka temperatura może doprowadzić do zwarzenia sie masy. Cierpliwie cały czas mieszam, aż do rozpuszczenia się składników. Po czym zdejmuję miskę z garnka) Jajka rozbić w osobnej misce i ubić z cukrem orazekstraktem waniliowym na puszystą masę (ok. 5 minut miskerem na najwyższych obrotach), wmieszać stopniowo masę czekoladową (miskować na mniejszych obrotach, dokładnie rozprowadzając czekoladę). Dodać proszek do pieczenia, sól, przesiać mąkę, dobrze wymieszać  mikserem na mniejszych obrotach i schłodzić w lodówce conajmniej 3 godziny lub przez noc.

Cukier puder wsypać do miseczki (jest lepsza od talerzyka, bo cukier nie wysypuje sie na zewnątrz i wygodnie obtacza się kulki). Ciasto nabierać łyżeczką i formować w dłoniach małe kuleczki wielkości włoskiego orzecha, obtaczać je dokładnie w cukrze pudrze i układać na blasze wyłożonej papierem do pieczenia ( w razie braku papieru do pieczenia może być aluminiowa folia).

 

 

Piec okolo 10 - 13 minut w 165 stopniach. Podczas pieczenia ciasteczka lekko się splaszcza i pekają. I o to chodzi:) 

Po przestudzeniu przechowywać, jeśli nie zje sie ich po kilku godzinach, w zamkniętym naczyniu, puszce lub reklamówce, bo twardnieją.

 

 

Bardzo dobre:)

 


 

 


Podziel się
oceń
3
0

komentarze (14) | dodaj komentarz

Krajanka piernikowa z masą migdałową i powidłami

środa, 29 grudnia 2010 19:46

 Świetny przepis z blogu Chantel:) Chociaż jest troszkę roboty z migdałami i w trakcie mielenia, miksowania, mieszania i ugniatania pojawiają się wątpliwości co do finału, ale kiedy wyjęłam ciasto z piekarnika i polukrowałam ciepły jeszcze placek, nie mogliśmy się oprzeć (jak zwykle;)) ukrojeniu kawałka. "Jak ze sklepu" powiedziała koleżanka, a to w jej ustach oznacza dużą pochwałę:-] 

 

 

składniki:

piernik: 3 i 1/3 szklanki mąki, 1 łyżeczka sody oczyszczonej, 1 łyżeczka proszku di pieczenia, 1 łyżka cynamonu, 0,5 łyżeczki gałki muszkatołowej, 1-2 łyżki przyprawy do piernika, szczypta soli, 0,5 szklanki miodu, 1 szklanka cukru, 125 g masła lub margaryny, 1 jajko, 100 g (paczka) kandyzowanej skórki pomarańczowej, 4 łyżki drobno posiekanych laskowych orzechów,   

 

masa migdałowa: pasta migdałowa, 0,5 szlanki cukru, 2 żółtka, 1/3 szklanki mąki, 1 łyżka mleka lub słodkiej śmietanki, 1 łyżka soku z pomarańczy, 1 łyżka soku z cytryny, 1 łyżeczka olejku migdałowego lub ekstraktu z migdałów,

 

pasta migdałowa:  200 g blanszowanych migdałów (czyli obranych ze skórki - są gotowe juz obrane w paczkach - samemu obierać to godzina straconego czasu i obolałe paznokcie, skórki z migdałów wcale tak łatwo nie schodza, nawet po pół godzinie moczenia), 1 szklanka cukru pudru, 1 białko, 1 łyżeczka ekstraktu migdałowego (bądź olejku migdałowego), szczypta soli,

 

1 słoik powideł śliwkowych

 

Wykonanie:

 

Zaczynamy od przygotowania pasty migdałowej:

Migdały zmielić partiami w malakserze lub w ręcznej maszynce do mięsa. W czasie mielenia tworzą wilgotną masę przyklejającą się do nożyków malaksera lub blendera, dlatego - należy uzbroić się w cierpliwość i co chwila odklejać zwartą masę, wsypywac kolejna partię migdałów, rozdrabniać i nie przejmowac się opornością migdałów. W pewnym momencie można dodać białko, co choc trochę pomoże w miksowaniu migdałowej masy. W końcu musimy dojśc do etapu dodania wszystkich migdałów i ich rozdrobnienia. Nie przeszkadza fakt, że w masie będą drobiny migdałów. Następnie dodajemy cukier puder, esktrakt migdałowy i szczyptę soli. Wszystko dokładnie mieszamy i odstawiamy do lodówki na czas przygotowywania piernika.

 

Zabieramy się za piernik: mąkę przesiać z sodą, proszkiem i solą, wymieszać z cynamonem, gałką i przyprawą do piernika. Miód, masło i cukier roztopić w dużym garnku. Zdjąć z ognia, wsypać mąkę wymieszaną z pozostałymi składnikami, dodać jajko, skórkę pomarańczową i posiekane orzechy. Wszystko dokładnie wyrobić rękami na gładkie ciasto. Przełożyć na blat lub stolnicę podsypaną mąką i jeszcze chwilkę pozagniatać. Podzielić na pół. Pierwszą połowę rozwałkować i przenieść do prostokątnej blachy wyłożonej papierem do pieczenia (może być to także folia aluminiowa). Palcami umaczanymi w mące rozprowadzić ugniatając ciasto po całej blaszce.

 

Piekarnik rozgrzać do 180 stopni C.

 

Wyjąć z lodówki pastę migdałową i zrobić z niej masę migdałową: do pasty dodać cukier, żółtka, makę, mleko, sok pomarańczowy, cytrynowy i olejek lub ekstrakt migdałowy. Wszystko dokładnie ze sobą wymieszać. Rozłożyć na przygotowanym już pierwszym placku ciasta zostawiając od brzegów ok. dwucentymetrowy pasek piernika bez masy. Na masę migdałową delikatnie wyłożyć nożem śliwkowe powidła i ładnie je rozsmarować po całej powierzchni masy. Drugą połówkę ciasta podzielić na dwie części. Każdą z nich cienko rozwałkować i przykryć całe ciasto kładąc je obok siebie. Palcami skleić brzego ciasta. Włożyć do rozgrzanego piekarnika. Piec 30 minut.

 

Po wyjęciu z piekarnika chwilkę odczekać i ciepłe ciasto polukrować lukrem przygotowanym ze szklanki cukru podru i kilku łyżek soku pomaraczowego lub wódki.

 

W oryginalnym przepisie jest podany troszkę inny sposób przygotowania piernika. W chaosie przedświątecznych spraw nie doczytałam do końca i zrobiłam po swojemu, czyli tak, jak opisałam powyżej. I tak będę robić go zawsze:), ponieważ piernik wyszedł miękki od razu i wcale nie trzeba było na to czekać kilka dni:)

 

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (20) | dodaj komentarz

Sernik (na Wigilię)

niedziela, 26 grudnia 2010 12:41

 Jest tak pyszny (kremowy, śmietankowy i serowy w jednym), że będzie od tego roku moim stałym wigilijnym bądź wielkanocnym sernikiem. Chyba, że znajdę przepis na jeszcze lepsze ciasto, co naprawdę nie będzie takie łatwe:-]    

źródło: Moje wypieki

 

 

Składniki:

1,3 kg tłustego lub półtłustego twarogu, 2 i 1/4 szkl cukru, 10 jajek, 250 masła, 6 łyżek kaszy manny, 1 budyń śmietankowy, 1 szklanka śmietany kremówki (30 lub 36 %), 1 cukier waniliowy (ok. 16 g) lub 2 łyżeczki ekstraktu wanilii lub ziraenka z 2 lasek wannilii + 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego, 100 g rodzynek,

 

wykonanie:

Dużą, prostokątną blachę wyłożyć papierem do pieczenia bądź folią aluminiową, wysmarowac olejem i lekko obsypać bułka tartą.


Masło, jajka i twaróg wyjąć z lodówki na pół godziny przed przystąpieniem do wykonania ciasta. W dużej misce utrzeć masło na krem, następnie dodać porcjami przeciśnięty przez praskę do ziemniaków twaróg (można zmielić go dwukrotnie w maszynce do mięsa) i utrzeć z masłem. 


Przygotować dwie miski: do jednej (większej) wbić białka, w drugiej umieścić żółtka. Do żółtek wsypać cukier i zmiksowac je z nim do białości. Ukręcone żółtka przełożyć do serowo-maślanej masy i krótko zmiksować. Następnie dodać kaszę mannę, budyń, ekstrakt z wanilii (lub cukier waniliowy lub ekstarkt waniliowy i ziarenka z wanilii) - i ponownie zmiksować.

 

Piekarnik rozgrzać do 170 stopni C.

 

Śmietanę kremówkę wyjąć z lodówki, ubić na sztywno i wyłożyć na serową masę. Do białek wsypać szczypte soli, ubić je na sztwyną pianę i także wyłożyć na serową masę. Wsypać rodzynki. Wszystko delikatnie wymieszać i przełożyć do blaszki. Delikatnie wygładzić powierzchnię i włożyć do rozgrzanego piekarnika. Piec ok. 60-70 minut. 

 

Następnie (WAŻNE) wyłączyć piekarnik, odczekać z 10 minut i uchylić lekko drzwiczki od piekarnika (można to zrobić za pomocą włożenia drewnianej łyżki między drzwiczki a ściankę piekarnika). W ten sposób sernik studzi się powoli i nie dostaje natychmiast powiewu zimnego powietrza, dzięki czemu możemy:) mieć szansę na to, że nie opadnie bądź zrobi to w minimalnym stopniu.

 

Po wystudzeniu przełożyć sernik do lodówki na 12-24 godziny. Podawać pokorojony w kostkę.

 

 

W sekrecie powiem, że nie mogliśmy sie opanować i zjedliśmy cały pasek sernika na gorąco. Rewelacja:))))

 


 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (13) | dodaj komentarz

Kruche greckie ciasteczka

niedziela, 19 grudnia 2010 21:29

 Bardzo smaczne i kruche. Przepis pochodzi z książki pt. "The complete book of Greek Cooking" - ze świetnego prezentu od brata, który kiedyś pomagał Mikołajowi przywozić paczki samolotem;) Wygląd ciasteczek pasuje do dzisiejszej aury:)

 

 

składniki:

280 g masła, 2 szklanki cukru pudru, 3 żółtka, 1,5 łyżeczki ekstraktu z wanilii, 1 łyżeczka sody oczyszczonej, 4 łyżeczki brandy (dałam żubrówki), 5 szklanek mąki, 200 g mielonych migdałów, szczypta soli, 2 łyżki kwaśnej śmietany

dodatkowo: ok. szklanka cukru

 

Masło utrzeć mikserem na krem, nie przerywając ucierania dodawać stopniowo cukier puder i kolejno po jednym żółtku oraz ekstrakt z wanilii. Wmieszać sodę, brandy i szczyptę soli. Przesiać do masy po szklance mąki za każdym razem mieszając mikserem, aż do powstania kruszonki. Na końcu wmieszać migdały i wyłożyć na stolnicę. Dodać śmietanę i zagnieść w kulę jednolitego ciasta. 

 

Ciasto podzielić na dwie części, z każdą postępować w ten sam sposób: rozwałkować między płatami folii na gruby placek (ok. 2,5 cm), wyciąć z niego (aż do wykorzystania całego ciasta) ciastka za pomocą foremki, ułożyć na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia i piec przez 20 minut w piekarniku rozgrzanym do 180 stopni C. Po upieczeniu odczekać chwilkę, położyć na talerzyku z cukrem pudrem, górę posypać cukrem przesiewając go przez sitko.

 

 

 

Myślę, że to świetna propozycja do świątecznej akcji robionych ręcznie słodkich prezentów:


                                              

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (12) | dodaj komentarz

Marchewkowe rogaliki

sobota, 11 grudnia 2010 14:11

 Po co marchewka? Skoro można dodać jajko i śmietanę i też będzie dobre. To nie o to chodzi. Zagnieść ciasto złożone tylko z masła, mąki i marchewki to niezwykłe doznanie - na początku ogarnia człowieka fascynacja pomysłem, ustępująca  sceptyzcyzmowi i lekkiej irytacji w czasie kilku pierwszych minut zbierania rozsypujących się składników, na koniec zaś, dzięki łatwości ugniatania gładkiej kuli i zapachowi towarzyszącemu piekącym się rogalikom, przychodzi satysfakcja i pewność zdobycia nowego, dobrego doświadczenia. Niemal jak zdobycie nowego lądu.:)

 

 

składniki:

2,5 szklanki mąki
3 łyżki cukru pudru
1 kostka chłodnego masła
szczypta soli
2 średniej wielkości marchewki

marmolada
cukier puder i sok z cytryny na lukier

   Z mąki, cukru pudru, startej na cienkiej tarce marchewki i startego na grubej tarce masła zagnieść jednolite ciasto. Podzielić na pół. Połówkę rozwałkować na cienki placek, pokroić jak pizzę na 8 trójkątnych kawałków. Na każdy trójkąt -przy jego szerszej części nałożyć ok. 3/4 łyżeczki marmolady, zawinąć od szerszej części ku węższej, formując rogaliki. Z drugą połówkę zrobić tak samo. Rozgrzać piekarnik do 180 stopni C. Ułożyć wszystkie rogaliki na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia i włożyć do nagrzanego piekarnika. Piec 30 minut. Po lekkim wystudzeniu posmarować nie za gęstym lukrem cytrynowym.

   Pycha. :)))



Podziel się
oceń
1
0

komentarze (12) | dodaj komentarz

Jabłecznik

sobota, 04 grudnia 2010 16:00

 Kolejny przepis na jabłecznik, w końcu sezon na szarlotki w pełni. Słodka, jabłuszkowa, cynamonowa, po prostu smaczna, a na gorąco... palce lizać:)

Przepis podpatrzony, choc dostosowany do naszych apetytów, w bulionie z przepisami.


składniki:


4 i pół szklanki mąki, 3/4 szklanki cukru, 2 łyżeczki proszku do pieczenia, 165 g masła, 1 jajko, 1 żółtko, 120 g kwaśnej śmietany (18%)

2,5 kg jabłek, cynamon i cukier do smaku, 4 łyżki bułki tartej

cukier puder i sok z cytryny na lukier

 

wykonanie:


Z maki, cukru, jajka, żółtka, proszku do pieczenia, masła i śmietany zagnieść ciasto w kształcie kuli. Podzielić na 3 części, każdą z nich zawinąć w folię lub w foliowy woreczek i włożyć na pół godziny do lodówki.


Jabłka umyć, obrać, zetrzeć na tarce z grubymi otowrami, wymieszać z cynamonem (u mnie =  w dużej ilości, bo bardzo lubimy smak cynamonu), cukrem i bułka tartą.


Prostokątna blaszkę posmarować tłuszczem i lekko obsypać bułka tartą. Wyjąć kule ciasta z lodówki. Rozwałkować i układać w blaszce wartswami: najpierw ciasto, potem połowa jabłek, ciasto, druga częśc jabłek, ostatnia wartswa ciasta. Piec 50- 60 minut w piekarniku nagrzanym do 180 stopni C.

Kiedy ciasto wystygnie, posmarowac lukrem zrobionym z dużej ilości cukru pudru i malutkiej ilości soku z cytryny.



 


Podziel się
oceń
4
0

komentarze (20) | dodaj komentarz

Dyniowy sernik

niedziela, 14 listopada 2010 19:24

 Cóż. Kolejne cząstki dyni rozdzielone. Z jednej części sernik, z drugiej woreczek mrożonych dyniowych kostek. Sernik niesamowicie delikatne, aksamitny w smaku, pachnący korzennymi przyprawami. I żółciutki, od dyni.

 

 

składniki:

500 g sera (już zmielonego, tego gotowego w kubełkach), 1 szklanka puree z dyni,  5 jajek, 3 pełne łyżki kwaśnej śmietany, 1 szklanka cukru, 1 budyń waniliowy w proszku, 1/2 łyżeczki cynamonu, 1/3 przyprawy do piernika, 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii

spód: 200 g herbatników, 120 g masła,

 

Przygotować puree z dyni: spory kawałek dyni obrać ze skórki, pokroić w kostkę, zalać w garnku szklanką wody i gotować aż do miękkości dyniowych kostek (ok. 10-15 minut). Następnie odcedzić je i zmiksować. Wystudzić.

Herbatniki rozkruszyć, połączyć z masłem, wyłożyć dno tortownicy o średnicy 22-23 cm i schłodzić w lodówce przez ok. 30 minut. 

Piekarnik rozgrzać do 180 stopni C. Jajka dobrze zmiksować i nieustannie ubijając dodawać stopniowo cukier oraz puree z dyni. Po czym wlać esktarkt z wanilii, dodać ser i śmietanę - dobrze wymieszać. Następnie wsypać budyń i przyprawy. Dobrze zmiksować. Masa będzie bardzo rzadka, dlatego warto szczelnie obłożyć tortownicę od zewnątrz folią aluminiową. Wlać masę i wstawić do nagrzanego piekarnika. Piec przez 70 minut. Następnie wyjąć i wystudzić. Sernik może sie podnieść, ale w czasie stygnięcia wszystko się wyrówna. Kiedy ciasto jest zimne, włożyć je do lodówki, najlepiej na całą noc.

Tak kremowego sernika nie jadłam w żadnej kawiarni:)



Podziel się
oceń
0
0

komentarze (7) | dodaj komentarz

piątek, 23 czerwca 2017

Licznik odwiedzin:  1 107 283  

O moim bloogu

Przyjemnie jest popatrzeć, jak ktoś zajada z apetytem :)

Spis treści

Chleb i inne pieczywo

Ciasta, ciastka...

Grzyby

KONTAKT

Mięsko

Pierogi, kluski...

Ryby

Sałatki

Zupy

warzywa


Z Widelcem po Azji
Durszlak.pl

Więcej w serwisach WP

Bloog.pl

Bloog.pl