Bloog Wirtualna Polska
Są 1 239 153 bloogi | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Irish Soda Bread - irlandzki chleb na sodzie

niedziela, 10 kwietnia 2011 22:01

 

   I kolejna udana próba z irlandzkim chlebem sodowym. Bardzo dobry pomysł na brak chleba do kolacji, wystarczy tylko 45 minut pieczenia i pół godziny czekania na wystygnięcie owego pysznego pieczywa. Przepis pochodzi z bardzo interesującej strony: Cate`s World Kitchen

 

 

Na trzy bardzo głodne osoby:

2 i 1/2 szklanki mąki pszennej (zrobiłam na tortowej), 3/4 łyżeczki soli, 1 i 1/8 łyżeczki sody oczyszczonej, 1 i 1/4 szklanki maślanki

 

Rozgrzać piekarnik do 175-180 stopni. Do miski wsypać mąkę i wymieszać z solą oraz sodą. Wlać maślankę i szybkimi ruchami wymieszać z mąką, starając się nie zagniatać za mocno ciasta. Mają być grudki, a nie gładkie, elastyczne ciasto. Jeśli ciasto jest za mokre, podsypać troszkę mąki, jeśli za suche, dolać z 1-2 łyżki maślanki. Uformowaną kulę ciasta przełożyć na blat oprószony mąką, zagnieść ze dwa razy formując delikatnie okrągły, gruby bochenek - będzie wyglądało jak jedna duża bułka - przenieść go na blaszkę, wstawić do rozgrzanego piekarnika, piec 45 minut. Po wyjęciu ostudzić.


Bardzo dobre:)

 

 


Podziel się
oceń
2
30

komentarze (29) | dodaj komentarz

Chleb z oliwkami i czerwoną cebulą

czwartek, 31 marca 2011 19:17

 

Przepis pochodzi z bardzo dobrej książki o greckiej kuchni i według niej jest typowym greckim chlebem. Skórka poezja. Zwłaszcza pół godziny po wyjęciu z piekarnika. Mam nadzieję, że za każdym razem chleb będzie wyglądał tak dobrze jak wczoraj.

 

 

składniki:
2 małe czerwone cebule, 1 łyżki oliwy z oliwek lub oleju, 225 g czarnych lub zielonych oliwek (akurat tyle było w małym słoiku), 800 g mąki pszennej (dałam taką zwykłą do ciasta - typ 500) = właściwie 6 szklanek mąki, 11/2 łyżeczki soli przy zielonych oliwkach lub 2 łyżeczki soli przy czarnych oliwkach, 4 łyżeczki suszonych drożdży, 3 łyżki posiekanej natki pietruszki lub kolendry, a nawet lub mięty, 500 ml ciepłej wody

Cebulę obrać, przekroić na pół i pokroić w cienkie plasterki, przesmażyć na oliwie lub oleju do miękkości. Oliwki grubo pokroić (kroiłam każdą na trzy grubsze plastry), po czym wsypać do dużej miski mąkę, sól, drożdże, posiekaną natkę, dodać oliwki, cebulę i wlać wodę. Wszystko dokładnie wymieszać zagniatając ręką, jeśli ciasto jest za twarde i suche dolać odrobinę wody (choćby ze 2-4 łyżki ciepłej wody). Ciasto zagnieść w zwartą kulę, przenieść na podsypaną mąką stolnicę i zagniatać z 7-10 minut. Następnie dobrze oprószyć mąką miskę, włożyć ciasto, przykryć ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce do momentu, aż podwoi swoją objętość (ok. godziny lub więcej, zależy od temperatury). Kiedy ciasto podrośnie, przełożyć na stolnicę, odgazować je zagniatając ze trzy razy i  do dalszej pracy wybrać któryś ze sposobów:

a) podzielić na dwie części, każdą przełożyć do małej keksówki, (lub całe ciasto do jednej większej), naciąć w kilku miejscach bardzo ostrym nożem,  posmarować olejem, przykryć ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce do wyrośnięcia na 40  - 60 minut;

b) odgazowane ciasto lekko rozgnieść dłonią na kształt prostokąta i złożyć do środka najpierw jeden bok, potem drugi, a na koniec przełożyć go jeszcze raz na pół, uformowany bochenek umieścić w koszyczku do wyrastania, wysłanym lnianą ściereczką podsypaną mąką, przykryć ściereczką i odstawić do wyrośnięcia na 40-60 minut;

c)
odgazowane ciasto lekko rozgnieść dłonią na kształt prostokąta i złożyć do środka najpierw jeden bok, potem drugi, a na koniec przełożyć go jeszcze raz na pół, uformować bochenek, naciąć go bardzo ostrym nożem w kilku miejscach, przełożyć go na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia, przykryć ściereczką i odstawić do wyrośnięcia na 40-60 minut;

   Po ok. 40 minutach:

a) keksówki wstawić do piekarnika nagrzanego do 210 stopni C;

b) ciasto przenieść z koszyczka na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia, naciąć ostrym nożem w kilku miejscach, posmarować olejem, odstawić na 10 minut, po czym wstawić do piekarnika nagrzanego do 210 stopni C;

c) chleb posmarować olejem i wstawić do piekarnika rozgrzanego do 210 stopni C.

   Chleb piec 40-50 minut, aż nabierze pięknego złotego koloru. Po upieczeniu wyjąć z piekarnika i odstawić do wystygnięcia.

   Coś wspaniałego.

 


Podziel się
oceń
1
31

komentarze (27) | dodaj komentarz

Scones jak Brown Soda Bread

niedziela, 02 stycznia 2011 12:03

 Chcąc uniknąć smaku sody poszukałam w internecie innych przepisy na scones - z zawartością proszku. Myślę, że raz na tydzień spokojnie można wypróbowywać przynajmniej jeden z nich, do skutku: aż nie znajdę ideału i nie sprawdzę, jak smakują scones z różnymi dodatkami, takimi jak ser, zioła czy rodzynki. 

Na razie jednak scones z mąki pszennej razowej, tak jak poprzednio oparty na doświadczeniu Rachel Allen, a więc jeszcze na sodzie. Powtarzam dla tych, którzy chcieliby je zrobić: mogą nie wszystkim smakować, ale warto spróbować:) Może akurat staną się dobrą okazją do zadziwienia nad naszymi zdolnościami;):)

 

 

składniki:

225 g (1 i troszkę więcej niż niż pół szklanki) mąki pszennej razowej, 225 g mąki pszennej (zwykłej, białej), 1 płaska łyżeczka soli, 1 płaska łyżeczka sody, 50 g jakichkolwiek ziaren (pestek słonecznika, dyni lub siemienia lnianego - można pomieszać), 1 jajko, 375 maślanki

 

Zacząć od rozgrzania piekarnika, bo dłużej się będzie nagrzewał, niż trwa przygotowanie ciasta:). A więc:

Piekarnik rozgrzać do 230 stopni C.

 

Do miski przesiać mąkę, dodać cukier, sól, sodę, ziarna i lekko przemieszać. Maślankę rozbełtać z jajkiem w osobnej misce i wlać do mąki. Delikatnie palcami łączyć wszystkie składniki, bez nadmiernego zagniatania (konsystencja będzie rzadsza niż na scones z białej mąki). Kiedy mamy już w miarę jednolitą masę, z grudkami i pęcherzykami powietrza, przekładamy na stolnicę lub blat podsypany mąką, krótką chwilkę wyrabiamy ciasto (dosłownie 2-3 razy) i lekko za pomocą dłoni lub wałka formujemy gruby, okrągły niekoniecznie doskonale kształtny placek o grubości ok. 2 -3 cm. Dzielimy go nożem umaczanym w mące na 6-8 trójkatnych części (jak pizzę), które układamy na blaszce (mozna wyłożyć blaszkę papierem do pieczenia) i wkładamy do rozgrzanego piekarnika. Piec scones ok. 15 - 20 minut.

 

Po upieczeniu poczekać, aż wystygną. Pyszne z masłem i dżemem, a w mojej ulubionej postaci: z masłem, twarożkiem i dżemem.



Podziel się
oceń
0
0

komentarze (4) | dodaj komentarz

Scones lub White soda bread

sobota, 01 stycznia 2011 13:19

 

  Nie samym chlebem człowiek na świecie żyje. We Francji do porannej kawy chrupie się croissanty, we Włoszech wystarczy kawałek focacci umoczonej w oliwie lub kromka ciabatty obłożona pomidorem, w Indiach do warzyw i mięsa podaje się placki zwane roti, a w innych azjatyckich krajach chlebek naan. Jest także parotta, podpłomyk, czy pita, więc czemu nie scones - tradycyjne irlandzkie i brytyjskie pieczywo, wyglądające jak bułki. Przepis pochodzi ze strony Rachel Allen, prowadzącej świetny program kulinarny, pokazywane także rok - dwa lata temu w polskiej telewizji na tvn style. 

 


  

   Przepisów na scones jest w internecie sporo. Według tradycyjnej receptury były przygotowywane na sodzie, jednak nie wszystkim odpowiada specyficzny posmak, jaki daje pieczywu oczyszczona soda, stąd częste zastępowanie jej w całości lub w jakiejś części proszkiem do pieczenia.

 

   Co jest takiego w scones, że warto je polecić? Przede wszystkim szybkość wykonania, niewielka ilość składników i bardzo dobry smak podobny do sklepowych kajzerek bądź razowych bułek, jeśli robimy je z pełnoziarnistej mąki. Od zwykłych domowych drożdżowych bułeczek różni je czas przygotowywania: pomija się tu okres wyrastania i drżenie o odpowiednią temeparturę w kuchni.

 

   Na co można uważać przy pieczeniu scones według poniższego przepisu? Na posmak, jaki daje soda. Nie każdemu przypadnie on do gustu, zwłaszcza w gorących bułkach intensywnie wydzielających specyficzny zapach. Zrobiliśmy o wiele lepiej, kiedy odczekaliśmy, aż bułeczki wystygną. Dalej miały chrupiacą skórkę, ale nie raczyły nasz zmysł węchu chemiczną wonią sody. I co najważniejsze, co powatrza się przy przepisach na chleb: nie należy kroić scones, kiedy są gorące - w miejscy zetnknięcia ze stalą noża tworzy się lekki zakalec, co jest typowe dla zbyt wczesnego dobierania sie do jakiegokolwiek wypieku;)

 

 


 

 

składniki:

450 g mąki (zwykłej pszennej), 1 łyżeczka cukru, 1 łyżeczka sody oczyszczonej, 1 łyżeczka soli, 350 - 370 ml maślanki

 

Zacząć od rozgrzania piekarnika, bo dłużej się będzie nagrzewał, niż trwa przygotowanie ciasta:). A więc:

Piekarnik rozgrzać do 230 stopni C.

 

Do miski przesiać mąkę, dodać cukier, sól, sodę i lekko przemieszać. Wlać maślankę i delikatnie palcami łączyć wszystkie składniki, bez nadmiernego zagniatania. Kiedy mamy już w miarę jednolitą masę, z grudkami i pęcherzykami powietrza, przekładamy na stolnicę lub blat podsypany mąką, krótką chwilkę wyrabiamy ciasto (dosłownie 2-3 razy) i lekko za pomocą dłoni lub wałka formujemy gruby, okrągły niekoniecznie doskonale kształtny placek o grubości ok. 2 -3 cm. Dzielimy go nożem umaczanym w mące na 6-8 trójkatnych części (jak pizzę), które układamy na blaszce (mozna wyłożyć blaszkę papierem do pieczenia) i wkładamy do rozgrzanego piekarnika. Piec scones ok. 20 minut.

 

Po upieczeniu poczekać, aż wystygną.

 

Warto spróbować:) 



Podziel się
oceń
1
0

komentarze (9) | dodaj komentarz

Focaccia

poniedziałek, 20 września 2010 19:54
Rodzaj włoskiego pieczywa podawanego na przekąskę przed głównym daniem lub jako główny składnik śniadania do filiżanki cafelatte. Najlepsze na świeżo, tuż po upieczeniu. W podstawowym przepisie tuż przed włożeniem do piekarnika palcem wciska się wcieście dołki, które obficie smaruje się oliwą z oliwek. Zamiast oliwek mogą być plasterki koktajlowych pomidorków. 



składniki:

10 g świeżych drożdży, 160 ml ciepłej wody, pół łyżeczki cukru, 2 szklanki mąki, 1 łyżeczka soli, duża szczypta oregano, tymianku lub rozmarynu, oliwa z oliwek, 100 g zielonych oliwek bez pestek, duża szczypta grubej soli


wykonanie:

    W kubku rozetrzeć na gestą pastę: 60 ml ciepłej wody, 2 łyżki mąki, cukier i drożdże, przykryć ściereczką, a następnie odstawić w ciepłe miejsce na 15-20 minut. Po tym czasie przesiać do miski mąkę, dodać cienką sól, 1 łyżkę oliwy, 100 ml ciepłej wody, wyrośnięte drożdże i zagnieść ciasto w elastyczną, gładką kulę. Przełożyć na prostokątną blaszkę do ciasta i rękami natartymi oliwą rozmieścić ciasto w całej blaszce. Wyjdzie prostokątny cienki placek. Następnie odstawić przykryte ściereczką w ciepłe miejsce na 1,5 godziny. Odkryć ściereczkę i powciskać w równych odstępach oliwki wymieszane z łyżką oliwy. Przykryć z powrotem i trzymać w ciepłym miejscu jeszcze 30-45 minut. Po tym czasie posmarować ciasto obficie oliwą z oliwek, posypać grubą solą i ziołami. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 220 stopni C i piec przez 15-20 minut, aż focaccia się zrumieni. Po wyjęciu pokroić na mniejsze kawałki.


 


Podziel się
oceń
1
0

komentarze (14) | dodaj komentarz

Kajzerki

piątek, 06 sierpnia 2010 19:43
Chcę zaskoczyć moich chłopaków (fajnie to brzmi;) w któryś poranek zapachem dobrych bułek. Mogą nazywać się jak chcą: kajzerki, z makiem, mleczne, maślane... wszystko jedno, byleby kojarzyły się im z ciepłem domu i dobrym śniadaniem. To pierwszy taki przepis na zatrzymanie ich dłużej ze mną przy stole;):)



Przepyszne bułeczki, zachowują dłużej świeżość niż te ze sklepu, pasują i do słonego i do słodkiego. Przepis znaleziony u Arabeski. Łatwy o idealnych proporcjach.

Póki jeszcze Kasia ich nie zrobiła, dopiszę kilka słów:
-na początku ugniatania może się wydawać, że jest za mało wody - trzeba zmienić myślenie;) i nie dolewać wody, po kilku minutach ugniatania ciasto zacznie nabierać ładnej konsystencji,
- w czasie rośnięcia już uformowanych bułeczek moje tylko nieznacznie powiększyły swoją objętość, ale w piekarniku pięknie napuchły i wygładziły wszelkie swoje nierówności (żeby tak Miśka móc wsadzić do piekarnika;)

składniki:

3 szkl mąki, 3/4 szkl letniej wody, 1,5 łyżeczki drożdży instant, 1,5 łyżeczki cukru, 1 łyżeczka soli, 1 jajko, 2 łyżki masła

Wszystkie składniki wymieszać w misce i wyrobić , aż ciasto będzie odstawać od ścianek naczynia. Od tego momentu wyrabiać przez 5 minut, następnie zostawić, aby "odpoczęło" przez ok. 10 minut, potem ponownie wyrabiać przez ok. 5 minut. Ciasto powinno być elastyczne , o konsystencji plasteliny. Przełożyć do lekko posmarowanej oliwą miski i zostawić do wyrośnięcia na godzinę. Wyrośnięte ciasto podzielić na 8 części, z każdej uformować kulkę, lekko spłaszczyć, na górze naciąć krzyżyk, ułożyć na blasze, przykryć i zostawić do wyrośnięcia na 45 minut (ale nie dłużej). Piec w nagrzanym do 225 stopni piekarniku przez 15-17 minut.




Podziel się
oceń
0
0

komentarze (2) | dodaj komentarz

Chapati (ciapaty)

wtorek, 13 lipca 2010 16:21

Poniższy przepis pochodzi z książki Anjum Anand pt. "Anjums New Indian. Recipes from Indian Food Made Easy". Anjum Anand należy do brytyjskich gwiazd telewizyjnych programów kulinarnych i stara się przybliżyć w BBC kuchnię hinduską wskazując na łatwość wykonania potraw i ich smakowe bogactwo.



  W książce podano że potrzebne jest 150g chapatti flour, or half wholewheat and half plain flour. Jeśli macie takie mąki, użyjcie ich. Ja mam tylko mąkę pszenną razową typ 1850. Czy to jest "half wholewheat" czy już pełna razowa nie mam pojęcia. Na wszelki wypadek wymieszałam ją z pszenną typ 650, by ewentualnie rozrzedzić razowość;)

   składniki:
pół szklanki mąki pszennej
3/4 szklanki mąki pszennej razowej
spora szczypta soli
100 ml wody

Obie mąki wsypać do miski, dodać sól i wlać wodę. Zagnieść elastyczne ciasto w kulę i odstawić pod przykryciem w ciepłe miejsce (a takim na pewno jest nagrzane w lato mieszkanie;) na 30 minut. Następnie podzielić na 5-6 kawałków i zrobić z nich w rękach kulki (jak kiedyś piaskowe pączki;) każdy dobrze obtoczyć w mące. Rozgrzać mocno patelnię. Kulkę z ciasta zacząć wałkować, po czym "zamoczyć" ją w mące i cienko rozwałkować do postaci w miarę okrągłego placka. Placek nie może przykleić się do blatu, dlatego nieustannie podsypujemy mąki. Średnica placka powinna wynosić ok 12-15 cm. Kiedy patelnia jest rozgrzana, na średnim ogniu, włożyć do niej placek. Po 10-15 sekundach przewrócić na drugą stronę (muszą pojawić się podpieczone plamki na wybrzuszeniach), podpiec (wybrzuszenia powinny się powiększyć) i kiedy pod spodem widzimy mocno podpieczone części zdejmujemy z patelni i przekładamy na talerz.

 I to wszystko:)) Udało się:)):




Poniżej filmik z podpowiedzią, jak doprowadzić do stuprocentowego wybrzuszenia;)).




Podziel się
oceń
3
0

komentarze (10) | dodaj komentarz

Chleb wieloziarnisty

niedziela, 16 maja 2010 17:22



Zaczyn:
2 szklanki mąki żytniej typ 750
1 szklanka mąki pszennej razowej
300 g ciepłej wody
4 łyżki gęstego zakwasu żytniego

Wieczorem robimy zaczyn:
Składniki zaczynu mieszamy w misce. Miskę przykrywamy ściereczką i zostawiamy na 12-16 godzin w ciepłym miejscu (co w przypadku mojego mieszkania oznacza miejsce na blacie w kuchni przy ciepłej rurze, chociaż w łazience przy dwóch rurach jest jeszcze lepsze miejsce, sprawdziłam;)

Następnego dnia:
Robimy tzw. namoczkę, czyli namaczamy ziarna w wodzie przez 3 godziny.

Ziarna:
5 łyżek siemienia lnianego
5 łyżek sezamu
5 łyżek ziaren słonecznika
5 łyżek płatków owsianych (dałam gotową mieszankę płatków owsianych, jęczmiennych i pszennych tzw. płatki 3 zbóż)

Zalewamy ziarna wodą tak, by je przykryła. W czasie namaczania wchłoną wodę i staną się miękkie.

Po 3 godzinach namaczania ziaren robimy ciasto właściwe:

Ciasto właściwe:
2 szklanki mąki żytniej typ 750
4 szklanki mąki pszennej typ 650
2 szklanki ciepłej wody
1 i 1/4 płaskiej łyżki soli cienko mielonej
3 g drożdży suszonych instant (=1 łyżeczka),
Zaczyn


Dodajemy do zaczynu wszystkie pozostałe składniki. Mieszamy dokładnie tak, by składniki się połączyły, po czym stopniowo dodajemy namoczone ziarna. jeśli wydaje nam się, że ciasto jest za mokre, za rzadkie podsypujemy troszeczkę (ze 2 łyżki) mąki pszennej. Zostawiamy pod przykryciem na ok. 60 - 90 minut (w zależności od tempa wyrastania ciasta). Następnie wyrabiamy jeszcze raz, odgazowujemy i przekładamy do dwóch keksówek wysmarowanych lekko olejem i wysypanych otrębami lub potłuczonymi płatkami owsianymi (jak na zdjęciu). Spryskać wierzch olejem, przykryć ściereczką i zostawić do wyrośniecia na 60-120 minut (ciasto musi ponownie wyrosnąć i to jest ważniejsze niż określony czas).
Jeśli jest naprawdę ciepło, zdarza się, że już po 60 minutach ciasto jest wyrośnięte.

Kiedy bochenki nam podrosły, nastawiamy piekarnik na 215 st C i po ok. 5 minutach (w zależności jak u kogo nagrzewa się piekarnik), choć jeszcze piekarnik nie osiągnął ustawionej temperatury, wstawiamy do niego chlebki. Pieczemy godzinę. Po upieczeniu wyjmujemy koniecznie z blaszki i dokładnie studzimy. Nie kroimy gorącego chleba, dajemy mu ochłonąć, chociaż pół godziny;). Do kanapek najlepszy jest po wystygnięciu, kiedy jest bardziej zwarty niż będąc jeszcze ciepły, ale kto by na to zważał;) Skórka ciepłego chleba jest debeściarska:))



Podziel się
oceń
0
0

komentarze (11) | dodaj komentarz

Pszenny na zakwasie

poniedziałek, 10 maja 2010 23:23




Podziel się
oceń
0
0

komentarze (1) | dodaj komentarz

Zakwas

czwartek, 10 grudnia 2009 10:54
Opis zakwasu niedługo:)

Na podstawie: Pracowni wypieków

<!-- @page { margin: 2cm } P { margin-bottom: 0.21cm } --> <!-- @page { margin: 2cm } P { margin-bottom: 0.21cm } -->

Najprostszy przepis na zakwas:


Pierwszy dzień (rano):

szklanka mąki żytniej razowej + 3/4 szklanki ciepłej wody zamieszać w słoiku na papkę, przykryć ściereczką i zostawić na 24h w ciepłym miejscu. Najlepiej obok kaloryfera.




<!-- @page { margin: 2cm } P { margin-bottom: 0.21cm } -->

Drugi dzień (rano):

Do pół szklanki zrobionej papki z dnia pierwszego (reszta już się nie przyda) dodać pół szklanki mąki żytniej razowej i pół szklanki ciepłej wody. Dobrze wymieszać, przykryć ściereczką i odstawić na 24h w ciepłym miejscu. Najlepiej koło kaloryfera.



<!-- @page { margin: 2cm } P { margin-bottom: 0.21cm } -->

Trzeci dzień (rano):

Do pół szklanki zrobionej papki z dnia drugiego (reszta już się nie przyda) dodać pół szklanki mąki żytniej razowej i pół szklanki ciepłej wody. Dobrze wymieszać, przykryć ściereczką i odstawić na 12h w ciepłym miejscu. Najlepiej koło kaloryfera.



<!-- @page { margin: 2cm } P { margin-bottom: 0.21cm } -->

Czwarty dzień (wieczór):

Do pół szklanki zrobionej papki z dnia trzeciego (reszta już się nie przyda) dodać pół szklanki mąki żytniej razowej i pół szklanki ciepłej wody. Dobrze wymieszać, przykryć ściereczką i odstawić na 12h w ciepłym miejscu. Najlepiej koło kaloryfera.

 <!-- @page { margin: 2cm } P { margin-bottom: 0.21cm } -->

Piąty dzień

Po tym czasie zakwas jest gotowy do użycia z tym, że należy pamiętać, że młody zakwas jest dosyć słaby i lepiej na początku dodając do chleba zakwas, dodać również odrobinę (np. 1 łyżeczkę) drożdży instant (np Dr Oetkera). Z czasem zakwas - jeśli jest regularnie dokarmiany - nabiera mocy i można na nim piec bez dodatku drożdży.




Podziel się
oceń
1
0

komentarze (8) | dodaj komentarz

Orkiszowy na miodzie

sobota, 14 listopada 2009 22:30
 Świetny smak sytego chleba samego z siebie i delikatnie słodkawego, dzięki dodanemu miodu. Raczej do kanapek na słodko, niż do wędliny. Przepis wzięty stąd: http://pracowniawypiekow.blogspot.com/2009/01/chleb-orkiszowy-na-miodzie-krok-po_20.html

 

  Jeden z najsmaczniejszych chlebów, jakie robiłam.


Zaczyn:

50 g zakwasu żytniego
75 g mąki orkiszowej (użyłam mąki ciemnej)
100 g wody

Odstawić na 12-24 h

Następnie dodać:
275 g wody
30 g miodu
500 g mąki orkiszowej (użyłam mąki ciemnej)
1 łyżeczka drożdży suszonych instant
1,5 łyżeczki (10 g) soli morskiej

Składniki zaczynu wymieszać ze składnikami na ciasto. Zagnieść do czasu, aż ciasto będzie gładkie.
Miskę przykryć przezroczystą folia lub lniana ściereczką i odstawić na ok. 2 -3 godziny. (właściwie na tak długo, aż ciasto podwoi swoją objętość.)

Keksówkę o długości 25 cm wyssmarować olejem i wysypać otrębami (żytnimi lub orkiszowymi). Przełożyć do niej wyrośnięte ciasto i ponownie przykryć folią lub ściereczką. Odstawić do wyrośnięcia na 1-2 godziny. Ciasto powinno wypełnić całą formę.

Piekarnik nagrzać do 230 st C. Wstawić chleb. Po 10 minutach zmniejszyć do 200 st C i piec kolejne 30 minut.

Po upieczeniu chleb wyjąć i przed krojeniem pozwolić mu zupełnie ostygnąć.

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (20) | dodaj komentarz

Chleb żytnio - pszenny na zakwasie

czwartek, 08 października 2009 19:02
Mój pierwszy chleb na zakwasie. Staram się unikać zapożyczania przepisów z blogów, bo po co robic bloga na zasadzie powtórzenia. ale w przypadku pieczywa na razie nie mam wyboru. Z pokora będę uczyć się od najlepszych. Może w końcu i mi uda się wyszukać coś w książkach. Tym razem przepis wzięty ze świetnej stronki, do której będę często zaglądać: http://pracowniawypiekow.blogspot.com/2008/04/mj-ulubiony-chleb.html


Zaczyn:
360 g mąki żytniej chlebowej (może być żytnia razowa)
300 g wody
20 g zakwasu żytniego

Ciasto właściwe:
230 g mąki żytniej
300 g mąki pszennej
400 g wody
1 płaska łyżka soli morskiej (jeśli używamy soli zwykłej, należy dać jej mniej)
3 g drożdży suszonych instant (=1 łyżeczka),
Zaczyn

Wieczorem robimy zaczyn:


Składniki zaczynu mieszamy w misce. Miskę przykrywamy ściereczką i zostawiamy na 12-16 godzin w ciepłym miejscu.

Następnego dnia:

Dodajemy do zaczynu wszystkie pozostałe składniki. Mieszamy dokładnie tak, by składniki się połączyły.
Zostawiamy pod przykryciem na ok. 60 minut.

Ciasto dzielimy na dwie części i przekładamy do form (małe keksówki) wysmarowanych olejem i wysypanymi otrębami.

Zostawiamy do wyrośniecia na 60-120 minut. Spryskać wierzch olejem.
Jeśli jest ciepło, zdarza się, że już po 40 minutach ciasto jest wyrośnięte.

Piekarnik nagrzewamy do 230 st C.

Wyrośnięte ciasto posypujemy, czym kto lubi. Ja posypuję mąką.
Wstawiamy do piekarnika.
Po 15 minutach zmniejszamy temperaturę do 220 st C. Jesli chleb zbyt szybko się rumieni, przykrwamy go folią aluminiową. Dopiekamy 30-40 minut. Po upieczeniu wyjmujemy koniecznie z blaszki i dokładnie studzimy. Nie kroimy gorącego chleba (potem jest lepszy, naprawdę :-)

Podziel się
oceń
2
0

komentarze (6) | dodaj komentarz

Chleb pszenny na maslance

czwartek, 08 października 2009 18:51
To mój pierwszy chleb. jeszcze na drożdżach, jeszcze bez zakwasu, ale zawsze. Pyszny z dżemem lub miodem. Przepis zapożyczony stąd: http://mojewypieki.blox.pl/2009/02/Babciny-chleb-pszenny-na-maslance.html



Składniki na dwa bochenki:
 1 paczka suszonych drożdży granulowanych (7 g) lub 14 g świeżych,
1/4 szklanki ciepłej wody (40 - 45 st.), 2 łyżki cukru, 6 łyżek miękkiego masła lub margaryny, 2 łyżeczki soli, 1,5 szklanki ciepłej maślanki (40 - 45 st.), 2,5 szklanki mąki pszennej razowej, 2 -2,5 szklanki mąki pszennej

Wykonanie:
W dużej misce rozczynić drożdże z wodą; dodać cukier i odstawić na 5 minut (aż drożdże się spienią). Domieszać masło, sól, maślankę. Dodać mąkę pełnoziarnistą i dokładnie zagnieść. Powoli dodawać mąkę pszenną, zagniatając, aż ciasto będzie gładkie, ale twarde. Odstawić na kwadrans. Ciasto wyłożyć na blat oprószony mąką i zagnieść, aż będzie gładkie i sprężyste, około 10 minut. Włożyć do miski, przykryć ściereczką i pozostawić w ciepłym miejscu do podwojenia objętości (około 1 godziny). Ciasto podzielić na dwie części. Uformować dwa bochenki, na kształt okrągły, pozostawić do wyrośnięcia i podwojenia objętości na blaszce lub lepiej - w koszyku (45 - 60 minut). Przed pieczeniem można naciąć bochenki, posmarować z wierzchu mlekiem. Piec około 25 - 30 minut w 190 stopniach C, aż chleb się przyrumieni, a postukany od dołu będzie wydawał głuchy odgłos. Wyjąć, ostudzić na kratce.


 

Na podanej stronie znajduje sie podpowiedź jak zrobić ten chleb w maszynie.
Podziel się
oceń
1
0

komentarze (7) | dodaj komentarz

niedziela, 23 kwietnia 2017

Licznik odwiedzin:  1 066 711  

O moim bloogu

Przyjemnie jest popatrzeć, jak ktoś zajada z apetytem :)

Spis treści

Chleb i inne pieczywo

Ciasta, ciastka...

Grzyby

KONTAKT

Mięsko

Pierogi, kluski...

Ryby

Sałatki

Zupy

warzywa


Z Widelcem po Azji
Durszlak.pl

Więcej w serwisach WP

Bloog.pl